Niespodziewane problemy polskiego skoczka! Złe wieści z Sapporo

2026-01-16 11:14

Polscy skoczkowie rywalizują w ramach Pucharu Świata w Sapporo. W składzie na zawody w Japonii znalazł się między innymi Maciej Kot. Niestety, już pierwszego dnia dopadły go poważne problemy żołądkowe, przez które pod znakiem zapytania stanął jego występ w piątkowych kwalifikacjach! Ostatecznie Kot zdołał awansować do sobotniego konkursu i opowiedział więcej o swoim samopoczuciu.

Maciej Kot

i

Autor: Marcinowski Alex / Super Express Maciej Kot

Maciej Kot jest jednym z pięciu polskich skoczków powołanych na zawody Pucharu Świata w Sapporo. Oprócz niego w składzie znaleźli się: Kacper Tomasiak, Dawid Kubacki, Aleksander Zniszczoł i Klemens Joniak. Ale właśnie na Kocie skupia się uwaga większości kibiców - konkursy w Sapporo są ostatnimi w okresie kwalifikacyjnym do igrzysk Mediolan-Cortina 2026, a wszystko wskazuje na to, że 34-latek rywalizuje o miejsce w składzie na IO bezpośrednio z Kubackim. Kluczowe mogą okazać się występy w Sapporo, a weekend niestety nie rozpoczął się po myśli Kota.

PŚ w Sapporo: Wyniki kwalifikacji. Ogromny pech Polaka, klęska Noriakiego Kasai! [RELACJA 16.01.2026]

QUIZ: Rozpoznasz tych skoczków? Tylko najwięksi kibice sobie poradzą!
Pytanie 1 z 20
Zacznijmy od czegoś prostego. Skoczek na zdjęciu to...
Kamil Stoch

Problemy zdrowotne Macieja Kota w Sapporo

Już przed kwalifikacjami z Japonii dotarły złe wieści. Maciej Kot po podróży do Sapporo zmaga się z problemami żołądkowymi, a przed pierwszymi skokami na słynnej Okurayamie (HS137) pokazał w mediach społecznościowych, jak wyglądał jego poranek. Do herbaty przygotował sobie stertę leków, m.in. Smectę, czyli popularny środek zapobiegający biegunce.

Obecny na miejscu Dominik Formela ze Skijumping.pl informował nawet, że decyzja o występie Kota w kwalifikacjach zapadła dopiero po pierwszym skoku treningowym, w którym udało mu się uporać z problemami. Ostatecznie 34-latek awansował do sobotniego konkursu, zajmując 27. miejsce w najważniejszej piątkowej serii. Co powiedział o swoich problemach po kwalifikacjach?

Skandal w Zakopanem! Setki litrów nielegalnego alkoholu na Pucharze Świata. Grozi im surowa kara

- Jest kwalifikacja, taki był plan na dzisiaj. Spróbuję zebrać jak najwięcej sił wieczorem na jutro. Podróż nie była łatwa, dzisiejszy dzień też nie należał do najłatwiejszych, ale dobrze, że dałem sobie szansę poskakać jutro - przyznał Kot przed kamerą Eurosportu. Dodał, że nie miał zbytnio czasu na myślenie o skokach, ale "może to i lepiej".

Jego brat - ekspert Eurosportu, Jakub Kot - zdradził w studiu, że jeszcze we wtorek widzieli się podczas Akademii Lotnika w Nowym Targu i wtedy wszystko było w porządku. Problemy musiały więc rozpocząć się podczas podróży do Japonii. Na szczęście skoczek ma przed sobą prawie dobę, aby zebrać siły przed zawodami. Początek pierwszego konkursu w Sapporo w sobotę, 17 stycznia, o godzinie 7:15 czasu polskiego.

Super Sport SE Google News