Po skandalu zostawił kadrę skoczków. Teraz ujawnił gorzką prawdę. "Moja żona dla nich gotowała"

Odliczanie do rozpoczęcia nowego sezonu w skokach narciarskich powoli dobiega końca, ale temat skandalu z norweskimi kombinezonami na ostatnich mistrzostwach świata jeszcze długo będzie powracał. Ostatnio do tej sprawy odniósł się Bine Norcić - obecnie trener Szwajcarów, który zrezygnował z pracy w Norwegii właśnie po skandalu na MŚ. Teraz ujawnił, z jakimi problemami zmagał się jako trener norweskiej kadry B.

Reprezentacja Norwegii w skokach narciarskich
Autor: Radoslaw Jozwiak/ Cyfrasport Reprezentacja Norwegii w skokach narciarskich

Już 21 listopada najlepsi skoczkowie świata zainaugurują Puchar Świata 2025/2026 w norweskim Lillehammer. Na starcie staną prawdopodobnie także wracający po zawieszeniu Marius Lindvik i Johann Andre Forfang, którzy zostali ukarani w wyniku skandalu z kombinezonami na mistrzostwach świata w Trondheim. Ich zawieszenie dobiegło końca 30 października, ale nie oznacza to, że temat został zamknięty. Smród będzie ciągnął się jeszcze długo, co widać po ostatnim wywiadzie Bine Norcicia w szwajcarskim "Blicku".

Potwierdziły się wieści o wielkim rywalu Adama Małysza! Aż ciarki przechodzą

QUIZ: Rozpoznasz tych skoczków? Tylko najwięksi kibice sobie poradzą!
Pytanie 1 z 20
Zacznijmy od czegoś prostego. Skoczek na zdjęciu to...
Kamil Stoch

Były trener Norwegów odszedł, a teraz ujawnia całą prawdę

Norcić od maja jest trenerem reprezentacji Szwajcarii, ale w momencie wybuchu skandalu z norweskimi kombinezonami był trenerem kadry B Norwegii. Początkowo mówiło się nawet, że obejmie Norwegów po zawieszeniu ich głównych trenerów zaangażowanych w całą aferę. Tak się jednak nie stało, bo Słoweniec postanowił odejść. Sezon w roli szkoleniowca dokończył Anders Fannemel, a później stery przejął Rune Velta, który wcześniej prowadził... Szwajcarię.

- To, co działo się wtedy w federacji, trudno nazwać profesjonalnym zarządzaniem - skomentował tamten czas w norweskiej federacji Norcić. Kryzys w Norwegii jest jednak znacznie poważniejszy, o czym też opowiedział.

Stefan Horngacher zaszokował całe Niemcy. Decyzja ostateczna, pilne wieści

- Czasami moi najlepsi zawodnicy nie mogli sobie pozwolić na bilety lotnicze. Musiałem zabierać tych, którzy mieli pieniądze. To bolało. Żeby ograniczyć koszty, kilku skoczków mieszkało nawet u mnie w domu w Słowenii. Moja żona gotowała dla nich, a my busem jeździliśmy na najbliższą skocznię - opowiedział o trudach w pracy z norweskim zapleczem.

Teraz słoweński trener jest zadowolony z warunków, jakie ma w Szwajcarii. Za jego drużyną naprawdę udane lato, a na początku sezonu o punkty PŚ powalczą: Simon Ammann, Gregor Deschwanden, Sandro Hauswirth, Juri Kesseli oraz Felix Trunz. W jego kadrze znajdują się jeszcze Remo Imhof, Killian Peier, Marius Sieber i Yanick Wasser.

Super Sport SE Google News