Skandal za skandalem na MŚ w lotach. Kubacki musiał krzyczeć na obsługę!

2026-01-25 19:25

Mistrzostwa świata w lotach podczas rywalizacji indywidualnej przebiegały dość spokojnie, nie licząc gigantycznego obniżenia belki Domenowi Prevcowi w pierwszej serii zmagań. Podczas zawodów drużynowych jednak afera goniła aferę i trudno było spokojnie śledzić rywalizację. Jedna z kuriozalnych sytuacji dotyczyła także Polaków, a dokładniej Dawida Kubackiego.

Dawid Kubacki

i

Autor: Eurosport/ X (Twitter)

Kubacki musiał machać na obsługę skoczni! Kuriozalna sytuacja tuż przed skokiem

Mistrzostwa świata w lotach narciarskich przyniosły masę emocji, choć niestety, nie tylko czysto sportowych. Złoto zdobyli Japończycy, którzy pokonali Austrię i Norwegię. Oczywiście w oczy rzuca się od razu brak Słoweńców na podium i to właśnie z ich występem wiąże się największy skandal na MŚ w lotach – przed skokiem Mariusa Lindvika z Norwegii w dół zeskoku zjechały... narty Domena Prevca, który był na kontroli przed skokiem! Wciąż nie jest do końca pewna, jak to się stało, że narty Słoweńca zleciały same w dół – podobno postawił on je w złym miejscu, ale jak podaje Jakub Balcerski ze Sport.pl, trącić mógł je... asystent kontrolera. Ostatecznie Prevcowi w pierwszej serii skoczyć nie pozwolono i Słoweńcy oddali w całych zawodach jeden skok mniej, przez co skończyli na 6. miejscu (razem ze Szwajcarią i przed Polską...). Nie była to jednak jedyna niebezpieczna i kuriozalna sytuacja.

Koszmar Polaków na MŚ w lotach! Sensacyjne zwycięstwo Japonii, kuriozalny występ Słoweńców

Adam Małysz zapytany o zwolnienie trenera polskich skoczków. Co dalej z Maciusiakiem?

Tuż przed skokiem Dawida Kubackiego doszło do kolejnej sytuacji, która mogła zakończyć się niebezpiecznie lub... kłopotami z przepisami dla polskiego skoczka. Kubackiemu zapaliło się zielone światło, Maciej Maciusiak machnął chorągiewką, ale... na rozbiegu wciąż pozostawał jeden z pracowników obsługi, który specjalną dmuchawą oczyszczał rozbieg z gęsto padającego w trakcie konkursu śniegu. Kubacki nerwowo zaczął krzyczeć i machać w kierunku tego człowieka, by ten odsunął się i pozwolił mu skoczyć. Dobrze, że polski zawodnik zorientował się i nie ruszył w dół wcześniej, ale trudno powiedzieć, co by było, gdyby wspomniany pracownik stał dalej i nie słyszał Polaka, a ten przekroczyłby czas na oddanie skoku. Na szczęście jednak obyło się bez dodatkowych kłopotów, choć cała sytuacja, uchwycona przez kamery, wygląda kuriozalnie, co możecie zobaczyć poniżej.

Wielka afera podczas MŚ w lotach. Takich scen nikt się nie spodziewał, Domen Prevc wściekły