- Dyrektor turnieju w Dubaju, Salah Tahlak, wzywa do zaostrzenia kar dla tenisistek rezygnujących z obowiązkowych startów.
- Iga Świątek i Aryna Sabalenka wycofały się z turnieju WTA 1000 w Dubaju, powołując się na zmiany w harmonogramie i drobne kontuzje.
- Tahlak sugeruje odejmowanie punktów rankingowych zamiast grzywien, argumentując, że obecne kary są nieskuteczne.
- Czy Iga Świątek zostanie ukarana za swoją decyzję? Dowiedz się, co dalej z tenisem.
Iga Świątek jako powód rezygnacji z gry w Dubaju podała zmiany w terminarzu WTA. W nowym harmonogramie seria turniejów na Bliskim Wschodzie (Abu Zabi, Doha i Dubaj) zaczęła się razem z końcem Australian Open. Tenisistki mają coraz mniej czasu na odpoczynek i trening między kolejnymi zawodami. Aryna Sabalenka nie zagrała w żadnym z tych turniejów. Jako powód rezygnacji z gry w Katarze podała - tak jak teraz Iga Świątek - zmiany w terminarzu. Przed turniejem w Dubaju poinformowała, że zmaga się z drobną kontuzją.
Iga Świątek nie zagra w Dubaju! Mamy potwierdzenie, wycofała się z turnieju!
Bardzo niezadowolony z decyzji liderki i wiceliderki rankingu dyrektor turnieju w Dubaju Salah Tahlak na łamach "The National" wezwał do zmian w zasadach i wprowadzenia surowych kar, które działałby odstraszająco. Domaga się, aby za rezygnację z gry w obowiązkowych turniejach tenisistkom odejmowano punkty rankingowe.
- To była niefortunna niespodzianka, gdy dotarła do nas wiadomość o wycofaniu Aryny i Igi. Powody wycofania były trochę dziwne. Iga powiedziała, że nie jest mentalnie gotowa do rywalizacji, a Sabalenka wspomniała o jakichś drobnych kontuzjach – powiedział Salah Tahlak po sobotniej ceremonii losowania. - Myślę, że powinny być surowsze kary dla zawodniczek, nie tylko grzywny. Powinno się im odejmować punkty rankingowe. Nawet pytałem lekarza turniejowego, jaka to kontuzja. Powiedział, że to drobna kontuzja, nie taka, która zmuszałaby ją do wycofania się z turnieju. A w przypadku Igi mam wątpliwości. Czy to nie jest dziwna decyzja?
Kacpra Tomasiaka i Igę Świątek wiele łączy. Tenisistka komentuje sukces skoczka
Według regulaminu WTA wycofanie się z obowiązkowego turnieju niesie kilka konsekwencji, w tym grzywny pieniężne – które mogą wzrosnąć w przypadku recydywy – oraz otrzymanie zera punktów w rankingu. Zawodniczki powołujące się na kontuzje muszą udać się do lekarza turniejowego w celu potwierdzenia urazu, natomiast z powodu „zmiany harmonogramu” można wycofać się maksymalnie trzy razy w sezonie, co skutkuje zerem punktów, ale bez grzywny.
- Myślę, że grzywna nic nie da – przekonuje Salah Tahlak. - Uważam, że powinny odejmować punkty zawodniczkom. Grzywna pieniężna nie pomoże. Wiele lat temu Serena Williams wycofała się i dostała karę 100 000 dolarów. Ale co to jest 100 000 dolarów? Zagrałaby gdzie indziej i zarobiłaby milion. Więc grzywna nie jest wielką sprawą. Mamy wkrótce spotkanie w Rzymie i chcę poruszyć ten temat. Mamy przedstawiciela w imieniu międzynarodowej grupy turniejów, który porozmawia o tym z WTA. Bo to wstyd, że wydajemy ogromne kwoty na modernizację obiektów, a w końcu zawodniczki są główną atrakcją tego turnieju.