- Iga Świątek po klęsce w Miami zwolniła trenera Wima Fissette'a.
- Świat tenisa żyje zmianami w obozie byłej liderki rankingu WTA.
- Tymczasem Wojciech Fibak sugeruje, że Polka nie potrzebuje na gwałt nowego trenera! Dowiedz się, co dokładnie proponuje legendarny tenisista.
Iga Świątek bez trenera, a Wojciech Fibak zaskakuje. "Może obyć się bez trenera"
Decyzja Igi Świątek o rozstaniu z Wimem Fissettem zbliżała się z każdym kolejnym nieudanym turniejem. Czarę goryczy przelał fatalny występ w Miami, gdzie po raz pierwszy od 2021 roku odpadła z turnieju już w swoim meczu otwarcia, a jej pogromczynią okazała się Magda Linette. Impreza na Florydzie zakończy się dopiero w tym tygodniu, ale Raszynianka już teraz ogłosiła, że kończy współpracę z Belgiem. Zapowiedziała, że potrzebuje trochę czasu na znalezienie następcy, a ten brak pośpiechu to miód na serce Wojciecha Fibaka!
Kto nowym trenerem Igi Świątek? Na liście sensacyjny powrót i hiszpański gigant
- Przecież Iga dokładnie wie, jak wygrać mecze z Jeleną Rybakiną, Aryną Sabalenką, Eliną Switoliną, Jessicą Pegulą czy jakąkolwiek inną rywalką. Sztab, z którym współpracuje ma doskonały. Na razie może się obyć bez trenera stricte tenisowego - powiedział w rozmowie z PAP legendarny polski tenisista. Jego zdaniem Świątek nie powinna spieszyć się z decyzją o nowym trenerze.
Przy okazji 73-latek dość krytycznie podsumował okres współpracy Fissette'a z byłą liderką światowego rankingu.
- Fisette nie zmienił niczego. On pilnował swojej posady. Wiedział, że jeśli wprowadzi zmiany, a nie pójdą za tym korzystne wyniki, to skończy się jego współpraca ze Świątek. Skończyła się teraz, ale ta decyzja od dłuższego czasu „wisiała w powietrzu”. Już po występach na Bliskim Wschodzie możne było się spodziewać rozstania. Po Indian Wells jeszcze bardziej. No a po Miami nie było wyjścia - podsumował Fibak, według którego nawet wygrany Wimbledon nie był zasługą Belga, a "na papierze jego bilans pracy z Igą jest lepszy od rzeczywistości".