- Zwolnienie trenera Wima Fissette’a przez Igę Świątek wywołało dyskusję w świecie tenisa.
- Legendarny Rick Macci analizuje przyczyny słabszej formy Polki, wskazując na utratę pewności siebie.
- Macci składa Idze Świątek zaskakującą propozycję, która może odmienić jej karierę.
- Czy Iga skorzysta z oferty doświadczonego trenera? Przeczytaj, co ma do zaoferowania!
Macci diagnozuje problem. "Z jakiegoś powodu traci pewność siebie"
Decyzja o zakończeniu współpracy z belgijskim trenerem nie była dla Ricka Macciego zaskoczeniem. Słynny szkoleniowiec uważa, że jest to naturalna kolej rzeczy, gdy pojawiają się gorsze wyniki, a winą najczęściej obarcza się właśnie trenera.
- Nie jestem tym zaskoczony tą decyzją, bo w takich sytuacjach trzeba kogoś obwinić i zazwyczaj jest to trener. Nigdy nie można zwolnić zawodnika... - powiedział PAP Rick Macci.
Przeczytaj także: Kto nowym trenerem Igi Świątek? Na liście sensacyjny powrót i hiszpański gigant
Amerykanin dostrzega jednak głębszy problem. Jego zdaniem, mimo pozytywnych zmian w grze, jakie wprowadził Fissette – czyniąc Polkę bardziej agresywną – w ostatnim czasie coś zaczęło się psuć. Kluczowy problem leży w sferze mentalnej.
- Z jakiegoś powodu Świątek traci pewność siebie, a wcześniej potrafiła zdominować wiele zawodniczek. (...) Przestaje wierzyć we własne możliwości i z tego powodu się denerwuje. Rywalki widzą i wiedzą, że Iga jest wrażliwa i nabierają pewności siebie, której jej brakuje - analizuje Macci. Jego zdaniem Polka potrzebuje spojrzenia na swoje problemy z zupełnie innej perspektywy, być może z zewnątrz.
Oferta nie do odrzucenia? "To byłaby jedna z najlepszych decyzji w jej życiu"
Legendarny trener, który jest członkiem Amerykańskiej Galerii Sław Tenisa, nie poprzestał na samej analizie. Macci złożył Idze Świątek konkretną propozycję, deklarując, że mógłby zostać jej konsultantem i pomóc jej wrócić na szczyt.
- Jeżeli Iga chciałaby mojej pomocy jako konsultanta, to nie miałbym żadnych wątpliwości, że mógłbym odwrócić jej sytuację i pokazać wszystko z innej perspektywy. Mógłbym jej także pomóc pod kątem strategii i biomechaniki, szczególnie przy serwisie - zadeklarował były szkoleniowiec Marii Szarapowej i Andy’ego Roddicka.
Zobacz też: Gorąco po rozstaniu Igi Świątek! Tomasz Lis nie wytrzymał. "Kto następny?"
Choć 71-latek jest zajęty prowadzeniem własnej akademii na Florydzie, jest przekonany o skuteczności swojej ewentualnej pomocy. Podkreśla, że kluczem byłoby "zanurzenie się" w sposób myślenia polskiej tenisistki. Jego zdaniem, za kulisami dzieje się znacznie więcej, niż opinia publiczna jest w stanie dostrzec. Na koniec rozmowy z PAP rzucił odważną tezę.
- Gdyby jednak Iga się do mnie odezwała, to byłaby jedna z najlepszych decyzji w jej życiu. Usłyszałaby i zobaczyła rzeczy, o których nigdy wcześniej nie słyszała - zakończył Macci.