Simon Ammann już zawsze będzie kojarzył się kibicom skoków narciarskich z igrzyskami olimpijskimi. Szwajcar ma cztery złote medale najważniejszej sportowej imprezy czterolecia. Zarówno w 2002 roku w Salt Lake City, jak i w 2010 w Vancouver za każdym razem na niższym stopniu podium stał obok niego Adam Małysz, dla którego brak olimpijskiego złota to jedna z niewielu rys na wspaniałej karierze. I aż trudno uwierzyć, że 15 lat po odejściu "Orła z Wisły" Ammann wciąż miał realne szanse na występ na igrzyskach! Niestety, na ostatniej prostej przegrał rywalizację o miejsce w składzie Szwajcarii.
Nagła zmiana w kadrze na igrzyska olimpijskie! PZN aż musiał przepraszać
Decyzja zapadła. Simon Ammann nie jedzie na igrzyska!
Szwajcarzy czekali do ostatniej chwili, ale po zakończeniu MŚ w lotach w Oberstdorfie musieli podjąć decyzję. Już wcześniej pewni wyjazdu byli Gregor Deschwanden i Sandro Hauswirth, a nadzieją dla Ammanna było ostatnie, trzecie miejsce. Rywalizował o nie także w Oberstdorfie z 25 lat młodszym Felixem Trunzem. I to właśnie młodość okazała się tym razem górą.
W poniedziałek, 26 stycznia, jedenaście dni przed startem igrzysk, szwajcarski związek oficjalnie poinformował o nominacji Trunza. Tym samym Ammann nie wystąpi w ósmych ZIO z rzędu i nie wyrówna rekordu wszech czasów należącego do Noriakiego Kasaiego i niemieckiej łyżwiarki Claudii Pechstein. Legendarnego Japończyka również zabraknie we Włoszech, a Niemka zakończyła karierę w wieku 53 lat w marcu ubiegłego roku.
Zatrważające słowa Małysza: „Czasem mam dość wszystkiego”. Echa afery wokół kadry na igrzyska
Ammann po raz pierwszy wystąpił na igrzyskach w Nagano w 1998 roku. Miał wtedy niespełna 17 lat! Cztery lata później sięgnął po dwa złote medale w Salt Lake City, co powtórzył w 2010 r. w Vancouver. Później startował jeszcze w Soczi, Pjongczangu i Pekinie, ale piękna seria dobiegła końca wraz z wprowadzeniem zmian ograniczających miejsca startowe dla skoczków na ZIO.
