Przypomnijmy: w pierwotnym składzie na igrzyska olimpijskie w Mediolanie/Cortinie d’Ampezzo zabrakło Anieli Sawickiej, choć powinna się w nim znaleźć, ponieważ spełniła kryteria ustalone wcześniej przez Polski Związek Narciarski. Nominację otrzymała natomiast Nikola Komorowska — działacze uznali, że może wystartować w dwóch konkurencjach, a nie tylko w jednej jak Sawicka, co w ich ocenie dawało większe szanse na dobry rezultat.
Zarząd PZN przyznał się do popełnionych błędów i przeprosił obie zawodniczki. Obecnie wiadomo już, że Polskę we Włoszech podczas igrzysk reprezentować będą Maryna Gąsienica-Daniel, Michał Jasiczek oraz Aniela Sawicka.
ZOBACZ TEŻ: Konkurs Pucharu Świata bez Polski! Kibicu, przygotuj się. Decyzja zapadła
Do wszystkiego odniósł się prezes PZN Adam Małysz. W czwartkowy wieczór w ministerstwie sportu odbył spotkanie - i z Piesiewiczem, i z ministrem sportu Jakubem Rutnickim.
Adam Małysz o spotkaniu mówi:
Chciałbym podziękować panu ministrowi za to, że spróbował nas wszystkich pogodzić i przede wszystkim dał nam możliwość wytłumaczenia, z czego wynikały nasze decyzje. Przedstawiliśmy swoje argumenty, PKOl przedstawił swoje — i w tym konkretnym wątku nie doszliśmy do pełnego porozumienia, bo każda ze stron miała swoje stanowisko.
My uważamy, że nasze działania były zgodne z obowiązującymi przepisami i prawem. PKOl z kolei ma możliwość zmiany takich decyzji — takie mają uprawnienia. My tego zrobić nie możemy, oni tak. Skorzystali z tego prawa. Szkoda tylko, że nie do końca zostaliśmy wysłuchani, zwłaszcza że Tomek był na miejscu. Ostatecznie doszliśmy jednak do wspólnego wniosku, że dziś najważniejsi są zawodnicy. Powiedziałem też panu prezesowi, że dobrze by było, gdyby z gazet zniknęły nasze twarze, a pojawiły się twarze sportowców. Spotkaliśmy się, spokojnie porozmawialiśmy, bez napięcia. Można powiedzieć, że topór wojenny został zakopany, choć wcześniej wiele osób uważało, że to ogromny konflikt.
ZOBACZ TEŻ: Szalone skoki w Willingen! Co z Polakami? Przebłysk na początek weekendu PŚ
Media często pokazują takie sprawy inaczej, szczególnie gdy nie ma bezpośredniej rozmowy i możliwości spokojnej wymiany argumentów. Wtedy wszystko wygląda ostrzej, niż jest w rzeczywistości. Na dziś mamy rozejm — jak niektórzy mówią — i patrzymy do przodu.
O tym, że podczas spotkania PKOl za drzwiami czekał sekretarz PZN Tomasz Grzywacz:
Wysłałem prośbę, czy sekretarz Tomasz Grzywacz może mnie zastąpić. Otrzymałem odpowiedź, że formalnie nie może, bo to ja jako prezes reprezentuję związek, ale zostanie wpuszczony na część spotkania, w której omawiane będą m.in. składy.
Prezes wyjaśnił mi, że nie było sensu wpuszczać Tomka wcześniej, ponieważ decyzja została podjęta dużo wcześniej na prezydium. I stąd właśnie wzięło się całe to nieporozumienie.
Kto powinien ustalać skład na igrzyska? Małysz odpowiada
Z prezesem PKOl mieliśmy bardzo podobne zdanie — uważamy, że to trener powinien wybierać skład. Trener przedstawia propozycję przez zarząd, a my jako Polski Związek Narciarski możemy ją jedynie zaakceptować. Nie mamy prawa samodzielnie zmieniać składu.
Dlatego odbyło się ponowne zebranie, także na moją prośbę i sekretarza, aby zarząd jeszcze raz rozpatrzył sprawę. Chodziło o to, że to Aniela Sawicka powinna pojechać, a nie Komorowska. Myślę, że ten błąd został ostatecznie naprawiony.
ZOBACZ TEŻ: Katastrofa Stefana Horngachera! To koniec, trener Niemców musi się z tym pogodzić
Jest mi naprawdę przykro, że dziewczyny musiały przez to przechodzić. W tej sprawie byliśmy jednak zgodni z prezesem PKOl — decyzja powinna należeć do trenera. Problem polegał na tym, że w naszych przepisach dotyczących powołań w innych dyscyplinach było jasno zapisane, że decyduje trener, natomiast w narciarstwie alpejskim takiego zapisu akurat nie było.
Igrzyska startują już za moment
Ceremonia otwarcia igrzysk 6 lutego w Mediolanie, ale olimpijska rywalizacja ruszy już dwa dni wcześniej. Wszystkie wydarzenia do obejrzenia na kanałach Eurosportu i platformie HBO MAX.