- Iga Świątek zaskakuje wyznaniem o mundialu, ujawniając, że wybór ulubionej drużyny był w pewnym sensie wymuszony.
- Była liderka WTA traktuje piłkarskie turnieje jako odskocznię od kortu, lecz wybór faworyta wynika z zaskakującej zmiany w jej sztabie.
- Sprawdź, dlaczego Iga "nie ma wyboru" i komu będzie kibicować na mundialu, a wszystko przez wpływ jej nowego trenera!
Mundial jako odskocznia od tenisa
Iga Świątek jest znana ze swojej niezwykłej koncentracji i profesjonalizmu, jednak nawet ona potrzebuje chwili wytchnienia od wszechobecnego tenisa. Jak przyznała w rozmowie z Tomaszem Lorkiem z Polsatu Sport, wielkie turnieje piłkarskie, takie jak mundial czy Euro, są doskonałą okazją do integracji z zespołem i oderwania myśli od kortu. Zwłaszcza że często zbiegają się w czasie z wielkoszlemowym Wimbledonem.
- Raczej zarywanie nocy się nie zdarzy, ale mam nadzieję, że będziemy mogli pooglądać trochę mundialu. Zawsze Euro albo mundial przypada w czasie Wimbledonu i fajnie jest po prostu usiąść wieczorem z całym teamem i pooglądać piłkę nożną, czyli coś innego niż cały czas tenis - przyznała Świątek.
Przeczytaj także: Bunt w tenisie! Iga Świątek walczy o podwyżkę, dołączyła do strajku
Wybór był tylko jeden. Wszystko przez trenera!
Kluczowe pytanie dotyczyło jednak faworyta Igi Świątek podczas mistrzostw świata. Odpowiedź polskiej tenisistki mogła zaskoczyć wielu kibiców. Okazuje się, że po dołączeniu do jej sztabu nowego trenera, Hiszpana Francisco Roiga, wybór mógł być tylko jeden. Była liderka rankingu WTA z uśmiechem przyznała, że została postawiona pod ścianą.
- Komu będę kibicowała? Pewnie Hiszpanii. Nie mam za bardzo wyjścia teraz z Francisco, więc myślę, że Hiszpanii - wyznała z rozbawieniem Iga Świątek.
Zobacz też: Wielki bunt na Wimbledonie. Gwiazdy bojkotują media, w tle wojna o miliony