Na pytanie o oczekiwany przebieg meczu selekcjoner odpowiedział szczerze. – Trudno mi przewidzieć, jaką strategię przyjmie Szwecja. Grają u siebie, my mamy swoją. Czy przyniesie ona sukces – zobaczymy. Musimy być jednak gotowi na to, że w trakcie meczu wszystko może się zmienić: ustawienia, taktyka, system gry w zależności od wyniku – stwierdził na przedmeczowej konferencji prasowej.
ZOBACZ TEŻ: Szwedzi już wiedzą, jak zatrzymać Lewandowskiego! Kapitan zdradził ich tajny plan
Jan Urban zwraca jednak uwagę, że angielski trener dopiero poznaje swój zespół – i właśnie w tym polska kadra może upatrywać pewnej przewagi przed wtorkowym meczem o awans na mundial. – Wiemy, że trener Potter w dwóch meczach jesienią testował różnych zawodników i różne ustawienia. Na spotkanie z Ukrainą wybrał konkretną drużynę i trafił idealnie, bo wygrał wysoko. Ale na pewno nie zna jeszcze swojego zespołu pod wieloma względami, zwłaszcza gdy gra wygląda inaczej niż z Ukrainą. Tam wynik od początku wpływał na postawę Szwedów. Trener nie wie, jak jego drużyna zachowałaby się, gdyby przegrywała – mówił selekcjoner.
Urban był też bardzo bezpośredni w sprawie Nicoli Zalewskiego. Skrzydłowy Atalanty na pewno znajdzie się w wyjściowym składzie na mecz w Solnej. – Nie powiem dokładnie, gdzie będzie grał, ale to nie jest tajemnica – będzie grał. Nie możemy sobie pozwolić, żeby taki zawodnik z takimi umiejętnościami siedział na ławce. Gdyby był dostępny, zagrałby też z Albanią. Czy jest asem w rękawie? Oby był. Zawodnik, który gra dużo meczów, a nagle dostaje więcej dni odpoczynku, powinien czuć się świeżo i być w dobrej dyspozycji. Bardzo na niego liczymy – podkreślił selekcjoner.
ZOBACZ TEŻ: Szwecja - Polska: Trener Szwedów Graham Potter okrzyknięty mesjaszem! Polacy bez szans?