- Kanada jest w świetnej formie po remisie i zwycięstwie, a były reprezentant Mike Klukowski ujawnia, co stoi za ich imponującym występem.
- Trener Jesse Marsch zbudował zespół o wysokiej intensywności i pozytywnej atmosferze, co napędza graczy do walki o każdy gol.
- Czy ta nowa jakość i doświadczenie wystarczą, aby Kanadyjczycy zaskoczyli świat i dotarli do ćwierćfinału mundialu? Poznaj szczegóły ich szans!
„Super Express”: - Jak nastroje w Kanadzie po remisie z Bośnią i wygranej z Katarem?
Mike Klukowski (były reprezentant Kanady): - Wyśmienite. Już pierwszy mecz był dobry, ale zabrakło wygranej. Jednak z Katarem zagrało już wszystko, Ktoś powie, że rywal nie był najmocniejszy, że grał w osłabieniu. OK, ale trzeba uczciwie spojrzeć na to, jak Kanada wyglądała na tym boisku. Zaprezentowała się bardzo dobrze. To był jeden z jej najlepszych meczów. Była duża intensywność, wysoki pressing i dążenie do strzelenia kolejnych goli. Trzeba to potwierdzić w meczu ze Szwajcarią.
- To zwycięstwo napędzi drużynę?
- Zdecydowanie. Kanada potrzebowała właśnie takiego występu. Wysokie zwycięstwo sprawi, że wzrośnie pewność siebie piłkarzy. Każdy z nich robił różnicę. Myślę, że to będzie kluczowe. To będzie także taki zastrzyk pozytywnej energii. Styl gry Kanady mu się podobać kibicom. To zasługa trenera Jesse Marscha, który dobrał sobie piłkarzy pod taki sposób grania.
Argentyna - Austria: Leo Messi przeszedł do historii MŚ! Zobacz historycznego gola [WIDEO]
- Jak odbiera pan tego szkoleniowca?
- Pozytywnie. Zbudował zespół, w którym ważna jest jakość, intensywność, gra skrzydłami. Do tego dochodzi bardzo dobre przygotowanie fizyczne. To wszystko sprawia, że mogą powalczyć z każdym rywalem. I jak obserwuję kadrę, to jeszcze jedno mi się rzuciło w oczy.
- Co konkretnie?
- Marsch zadbał o pozytywną atmosferę w zespole. To jest rola topowych trenerów. W drużynie nie ma negatywnego nastawienia. Amerykanin zadbał oto, aby każdy piłkarz od pierwszego do zmiennika czuł się ważnym. Niech przykładem będzie Cyle Larin. Z Bośnią był rezerwowym. Nie obrażał się, że zaczął mecz na ławce. Po wejściu było widać jego zaangażowanie, jak walczy, jak mu zależy. I potwierdził to golem, który dał punkt. Jego postawę zauważył selekcjoner. Larin, w nagrodę przeciwko Katarowi, wyszedł już w pierwszym składzie i dołożył kolejną bramkę.
Niemiec pobity przez Leo Messiego. Zareagował na popis Argentyńczyka! "Mistrzu"
- To następny atut Kanady?
- To też pokazuje, jak duża jest konkurencja w zespole. Kiedyś było 12-13 piłkarzy i brakowało zmienników. Teraz każdy jest gotowy, żeby wejść i zrobić różnicę. To jest duża zmiana na plus.
- Za to Jonathan David z Katarem popisał się hat-trickiem. Ma zadatki na gwiazdę turnieju?
- Pokazał jakość. Jest spokojny, pracowity i zawsze znajduje się w odpowiednim miejscu i czasie przed bramką rywali. Ma cechy, które wyróżniają skutecznego napastnika. Potrafi finalizować sytuacje. Przed turniejem był krytykowany, bo oczekiwania wobec niego są duże. Dlatego cieszą mnie jego gole na mundialu. To go wzmocni, będzie pewny siebie. Może powalczy o koronę króla strzelców? Tego mu życzę.
Leo Messi rekordzistą MŚ. Tak przeżywała to jego żona! Na tych zdjęciach widać wszystko
- Kanada jest liderem grupy. Czy tak samo będzie po meczu ze Szwajcarią?
- Wierzę, że tak będzie. Dlatego stawiam na wygraną 2:1. Występ z Katarem na pewno rozbudził nadzieje i oczekiwania są większe. Podoba mi się podejście kadrowiczów. W ich głowach nie ma czegoś takiego, że zagramy na remis, bo nam się opłaci. Oni chcą zwyciężyć i to ich interesuje.
- Co może osiągnąć Kanada na mundialu?
- To jest dobra drużyna, której wcześniej brakowało doświadczenia. Być może stąd taki wynik na poprzednich mistrzostwach w Katarze. Teraz jest to doświadczenie. Ale też jest jakość. Dlatego kibicuję, żeby zespół dotarł minimum do ćwierćfinału. To byłoby duże wydarzenie dla popularyzacji reprezentacji. Pamiętam czasy, że na meczach drużyny narodowej nie było tak dużego zainteresowania, jak jest teraz.
- To możliwe?
- Wszystko jest możliwe. Wydaje mi się, że ten zespół nie ma limitów. Wszystko oczywiście zależy od tego, z kim przyjdzie im rywalizować.
Harry Kane ma ten błysk i luz. Piotr Czachowski o kapitanie Anglików [ROZMOWA SE]