Lamine Yamal to piłkarz z innej bajki? Jorge Felix określa gwiazdę Hiszpanów [ROZMOWA SE]

Reprezentacja Hiszpanii to jeden z kandydatów do wygrania mundialu. Ataki mistrzów Europy napędza Lamine Yamal (19 l.). Pomocnik Piasta Jorge Felix (35 l.) ceni gwiazdę Barcelony. Uważa, że to piłkarz z innej bajki. Przekonuje, że jego rodak może poprowadzić kadrę po tytuł.

Piłkarz Lamine Yamal w czerwonej koszulce reprezentacji Hiszpanii i niebieskich spodenkach, drybluje piłką na murawie. W lewym górnym rogu, w okręgu, uśmiechnięty Jorge Felix w niebieskiej koszulce Piasta Gliwice. O piłkarzach przeczytasz więcej na naszym portalu.
Autor: Łukasz Skwiot/Cyfrasport, Grzegorz Wajda/REPORTER/ Cyfrasport
  • Jorge Felix z Piasta Gliwice analizuje zaskakujący start Hiszpanii na mundialu, gdzie remis wywołał nerwy, lecz szybki triumf przywrócił pewność siebie.
  • Przed kluczowym starciem z Urugwajem, ekspert porównuje Lamine Yamala do Leo Messiego, wskazując na jego potencjał i młodzieńcze zachowania.
  • Kto zdaniem Felixa ma największe szanse na złoto i co będzie kluczowe dla Hiszpanii w walce o awans? Poznaj pełną analizę eksperta!

„Super Express”: - Jak pan przyjął zaskakujący remis Hiszpanii z Republiką Zielonego Przylądka?

Jorge Felix (hiszpański pomocnik Piasta Gliwice): - To była niespodzianka, bo wszyscy, w tym również i ja, spodziewali się, że Hiszpania wygra ten mecz i to z pewną łatwością. Jednak teraz futbol staje się coraz bardziej skomplikowany. Nawet kiedy grasz przeciwko drużynom, które są dużo gorsze od ciebie, to bardzo trudno jest wygrać, bo pod względem fizycznym wszyscy są już świetnie przygotowani, dobrze ustawiają się w obronie i robi się ciężko. Nawet grając z rywalami, od których jesteś o wiele lepszy, to zdarzają się takie mecze, że nie wygrywasz. I to nie przydarzyło się tylko Hiszpanii – to samo spotkało Portugalię, Brazylię i wiele innych reprezentacji, które nie zdołały zdobyć tylu punktów, ilu chciały, bo wygrywanie jest po prostu bardzo trudne. Spójrzmy na Turcję, która miała ogromne posiadanie piłki, mnóstwo okazji i zero punktów. To nie jest łatwa sztuka. Mam nadzieję, że zwycięstwo nad Arabią Saudyjską dało im kopa motywacyjnego i w kolejnych meczach poradzą sobie jak najlepiej.

- Uważa pan, że przed starciem z Arabią Saudyjską pojawiła się niepewność?

- Tak, bo ostatecznie, gdy remisujesz pierwszy mecz, pojawiają się nerwy. Na mundialu masz tylko trzy mecze w fazie grupowej i jak zawalisz dwa, to odpadasz. To była skomplikowana sytuacja, ale prawda jest taka, że w drugim spotkaniu Hiszpania zagrała super dobrze. Kiedy strzelasz pierwszego gola, to gra staje się o wiele łatwiejsza. Potem strzelili cztery gole, a mogło być pięć albo sześć, bo zaprezentowali się wtedy naprawdę świetnie. To kluczowe, żeby strzelić bramkę – kiedy grasz przeciwko teoretycznie słabszym od siebie, pierwszy gol jest niezwykle ważny, żeby dać drużynie pewność siebie i spokój.

Neymar powrócił, a chwilę później się popłakał! Przejmujące obrazki na mundialu. Niemal 1000 dni czekania

- Czy Hiszpania, wygrywając wysoko z Arabią, pokazała prawdziwe oblicze?

- Myślę, że zmieniło się nastawienie. Wydaje mi się, że podeszli do tego meczu na poważnie. Było widać, że bardzo chcą wygrać, że są wręcz spragnieni tego zwycięstwa, bo potrzebowaliśmy punktów. Mam nadzieję, że właśnie taką wersję kadry będziemy oglądać w kolejnych starciach, choć rywale na pewno będą trudniejsi niż Arabia. Mecz z Urugwajem będzie sporym wyzwaniem, a w miarę postępów w turnieju poprzeczka będzie szła tylko w górę, więc trzeba będzie wspiąć się na wyżyny.

- Czego spodziewa się pan zatem po starciu z Urugwajem?

- Urugwaj jest teraz pod ścianą, bo ma tylko dwa punkty, a Republika Zielonego Przylądka też ma dwa, więc remis może im nic nie dać. Piłkarze pójdą na całość, po wygraną, bo podział punktów ich nie urządza. Hiszpania też będzie grała o pełną pulę. Takie mecze potrafią się skomplikować, a przy tak ogromnych nerwach można przez jedno spotkanie wylecieć z mundialu, więc to będzie super trudna przeprawa. O ile z Republiką Zielonego Przylądka było ciężko, a z Arabią Saudyjską poszło gładko, o tyle Urugwaj to moim zdaniem znacznie lepszy zespół. Mają zawodników takich jak chociażby Federico Valverde, który prezentuje topowy poziom. W dodatku Urugwajczycy to niesamowici wojownicy, zostawiają serce na boisku, więc będzie ciężko.

Dantejskie sceny w Meksyku! Samochód wjechał w tłum kibiców, przerażające! [ZDJĘCIA]

- Co będzie kluczowe w meczu z Urugwajem?

- Nie stracić bramki. Trzeba zachować chłodną głowę i grać ze świadomością, że ten jeden punkt daje nam awans. Do tego trzeba wykorzystać nerwowość i presję rywali, jaką będą na sobie czuć, żeby wygrać. Musimy wyczekać te momenty i ich skarcić. Hiszpania pod względem piłkarskim jest lepszym zespołem od Urugwaju. Kiedy strzelimy gola, to przeciwnik psychicznie „siądzie” i wtedy pójdzie już z górki.

- Na co stać w ogóle mistrzów Europy, czy złoto jest realne?

- Uważam, że stać nas na złoto. Nie sądzę, żebyśmy w tym momencie byli głównymi faworytami, bo obiektywnie nimi nie jesteśmy, ale z pewnością będziemy w gronie czterech najlepszych drużyn walczących o puchar. Oczywiście są też inne bardzo dobre reprezentacje, jak Francja czy Niemcy, które wygrały swoje mecze, więc droga do celu będzie skomplikowana. Zobaczymy jednak, jak daleko zajdziemy.

Pierwszy raz w historii mundiali! FIFA skrzywdziła gospodarza mistrzostw świata?!

- Lamine Yamal strzelił jednego gola na mundialu. Jak pan go ocenia?

- To unikalny zawodnik, który dokonuje takich rzeczy, jak Leo Messi.

- Czy w przyszłości dorówna Argentyńczykowi?

- To zależy od tego, jak ciężko będzie pracował, jak bardzo się rozwinie. Messi to absolutna ikona. Poprzeczka jest kosmicznie wysoko zawieszona. Na mundialu oczekuję, że Yamal zrobi różnicę, weźmie grę na siebie, przedrybluje rywali, strzeli gola albo będzie asystował. W końcu jest gwiazdą drużyny.

- Poprowadzi zespół po mistrzostwo?

- Uważam, że mimo młodego wieku, jest liderem zespołu, bo to piłkarz, który robi rzeczy nieszablonowe. Mamy w środku pola Pedriego i Rodriego, którzy są spektakularnymi graczami i mają wyjątkową jakość, ale Lamine to postać z innej bajki. To piłkarz, który w pojedynkę potrafi wygrać mecz, zaliczyć kluczową asystę, strzelić gola i zapewnić drużynie trzy punkty. Bezdyskusyjnie jest liderem reprezentacji, choć oczywiście potrzebuje wsparcia kolegów.

Polski siatkarz zdradza zaskakującą prawdę: siatkówka czy mundial? Przyznał się

- Co pan ceni w Yamalu?

- Z jego gry najbardziej podoba mi się drybling, bo to jest coś niesamowitego — mija zawodników jakby nigdy nic. Nie jest może super szybki, ale ma niesamowitą zwinność, przez co drybluje genialnie. Oglądanie go w akcji to czysta przyjemność. Schodzi do prawej, schodzi do lewej, pozoruje dośrodkowanie lewą nogą, po czym wrzuca prawą, a kiedy wszyscy spodziewają się wrzutki, to on nagle uderza na bramkę. To niesamowite, jak on to robi. Wyczynia takie rzeczy na takim poziomie. Niewiarygodne.

- Czy jest coś, co nie podoba ci się w jego charakterze?

- Momentami widać u niego takie trochę cwaniackie zachowania. Jest młody, a kto z nas w młodości nie robił głupot? Postawmy się w jego sytuacji: zarabia gigantyczne pieniądze, cały świat bije mu brawo i mówi, jaki jest cudowny. To zupełnie ludzkie, że woda sodowa mogła mu trochę uderzyć do głowy i bywa momentami przemądrzały. Z czasem dojrzeje i pewnie zmieni niektóre zachowania.

Brazylia kroczy po złoto? Roger Guerreiro o nadziejach Canarinhos [ROZMOWA SE]

- Jak patrzy pan na kadrę Hiszpanii, to kto jest w niej jeszcze liderem?

- Jeśli chodzi o takich prawdziwych liderów trzymających szatnię i styl gry, to wskazałbym na Pedriego lub Rodriego. To liderzy, którzy grają w kadrze od dawna i potrafią kontrolować przebieg meczu. To oni dźwigają ciężary gry zespołu. Yamal jest gwiazdą i graczem od wygrywania meczów.

- Mikel Oyarzabal zdobył dwie bramki. Na co go stać?

- Jego statystyki w kadrze są niesamowite. Mówi się o nim mało, bo jest Yamal, Pedri, Cucurella, są inni zawodnicy, którym poświęca więcej miejsca. Jednak to, co robi w reprezentacji Hiszpanii, jest historyczne i być może na poziomie Davida Villi. Problem w tym, że nie jest medialną osobą, nie pojawia się tak często w mediach społecznościowych, ale jego liczby są spektakularne.

- Na koniec pana typ: kto zostanie mistrzem świata?

- To potwornie trudne pytanie, bo jest kilka reprezentacji, które prezentują się znakomicie. Jednak Francja jest o ten mały krok przed wszystkimi. Z przodu mają – Mbappe, Olise i Dembele – to są trzej zawodnicy, z których każdy potrafi rozstrzygnąć losy meczu. Zazwyczaj reprezentacje mają jednego, maksymalnie dwóch takich graczy, a oni mają aż trzech piłkarzy robiących gigantyczną różnicę. Dlatego uważam, że to Francuzi są najpoważniejszym kandydatem do wygrania mundialu.

Diego Maradona junior specjalnie dla Super Expressu. Tak nazywa Leo Messiego [ROZMOWA SE]

QUIZ. Czwartkowy test z geografii. Stolice państw, które grają na mundialu. Medal za 15 punktów
Pytanie 1 z 20
Na początek łatwizna. Jakie miasto jest stolicą USA?
TOMASZEWSKI GRZMI: IDIOCI Z FIFA!
SuperSport
TO NAJDZIWNIEJSZY MUNDIAL W HISTORII | SuperSport