- Leo Messi, pomimo swojego wieku, olśniewa na mundialu, bijąc kolejne rekordy i prowadząc Argentynę do zwycięstw, co budzi podziw ekspertów.
- Były piłkarz Wisły, Mauro Cantoro, bez wahania nazywa go "geniuszem" i "fenomenem", podkreślając, że bez Messiego Argentyna byłaby znacznie słabszą drużyną.
- Jego niesamowita forma to efekt zarówno wrodzonego talentu, jak i inteligentnego zarządzania siłami. Czy to wystarczy do obrony tytułu mistrza świata?
"Super Express": - Przecierał pan oczy ze zdumienia widząc, że Republika Zielonego Przylądka tak postawiła się Argentynie?
Mauro Cantoro: - Trochę tak. Piłkarze rywale byli dobrze zorganizowani. Poza tym na każdym turnieju trafia się debiutant, który sprawia niespodziankę.
- Czy po tym występie ma pan obawy przed meczem z Egiptem w 1/8 finału?
- Jestem spokojny o awans, ale wygrana nie przyjdzie łatwo. Trzeba mieć na uwadze to, co wydarzyło się w meczu z Republiką Zielonego Przylądka. Jednak Egipt to nie ta klasa co Maroko, a i Mohamed Salah nie jest w topowej formie.
Leo Messi znów da Argentynie tytuł? Mauro Cantoro o geniuszu kapitana [ROZMOWA SE]
- Z Republiką Zielonego Przylądka wyglądało to tak, że wszyscy czekali co zrobi Leo Messi. Czy Argentyna nie jest zbyt zależna od kapitana?
- To mało powiedziane. Bez Messiego Argentyna byłaby o wiele słabszą drużyną, która może miałaby problem na przykład z tym, żeby dojść do ćwierćfinału. Mamy mocnych piłkarzy, w bramce i w defensywie, a to zdecydowanie za mało. Dobrze, że jest Messi.
- Jak nazwałby pan to, co robi Messi na mundialu?
- Po prostu brak mi słów. Messi jest geniuszem i prawdziwym fenomenem futbolu, który przeszedł tę grę. Po raz kolejny pokazuje, że jest liderem i ma wielki charakter. Wystarczy tylko spojrzeć, jak reprezentacja Argentyny wychodzi na rozgrzewkę przed meczem lub na samo spotkanie, aby zrozumieć, jaki jest jego status. Wszyscy na niego czekają, a on niczym prawdziwy wódz prowadzi piłkarzy do każdej bitwy. Koledzy tworzą wokół niego dosłownie żywą tarczę. Widać, że są gotowi za niego umrzeć.
Angel Rodado o klasie Cristiano Ronaldo. "Podziwiam go, ale wygra Hiszpania" [ROZMOWA SE]
- Na czym polega jego fenomen?
- Jest naturalny. Z jednej strony to przede wszystkim zasługa jego geniuszu i charakteru. Ale z drugiej – również odpowiedniego zarządzania tym geniuszem, zarówno na boisku, jak i poza nim. Sposób, w jaki prowadzona jest jego kariera, jest po prostu genialny – chodzi tutaj o rodzinę, chronienie prywatności, regenerację i tak dalej. Ludzie wokół Messiego nigdy nie dopuścili do żadnych negatywnych wpływów z zewnątrz.
- Zaskoczyło pana to, że jest w tak dobrej formie?
- Nic mnie już nie może zdziwić w tym, co potrafi zrobić najlepszy piłkarz w historii futbolu. To, co niektórym wydaje się nadzwyczajne, dla niego jest codziennością. Zdecydowanie Messi bardzo dobrze zarządza swoją formą i świetnie dawkuje minuty na boisku oraz siły – zarówno przed mistrzostwami świata, jak i podczas samego turnieju. Aby było to możliwe, kluczowe jest, by pozostali piłkarze wspierali go, oszczędzając mu wysiłku i wybieganych kilometrów. Messi doskonale dobiera momenty, kiedy oszczędzać się na boisku, a kiedy docisnąć, co tylko dowodzi jego piłkarskiej inteligencji.
Pedri robi różnicę, a co z Cristiano Ronaldo? Ivi Lopez o mundialu [ROZMOWA SE]
- Messi jest rekordzistą mundialu pod względem rozegranych meczów i strzelonych goli. Sięgnie po koronę króla strzelców?
- Czy zdobędzie koronę, czy nie – na tym etapie nie ma to już większego znaczenia, bo on osiągnął już tak wiele w futbolu. Nie będzie łatwo ze względu na klasę Francji i formę Kyliana Mbappé. Będę bardzo szczęśliwy, jeśli Messi zostanie królem strzelców. Ale to się wydarzy tylko wtedy, gdy Argentyna zostanie mistrzem.
- Co on ma takiego w sobie, że tak łatwo mu przychodzi to strzelanie goli?
- Znowu muszę się powtórzyć. Nasz kapitan z natury jest prawdziwym geniuszem i dlatego tak łatwo strzela te gole. To naturalny fenomen, który przeszedł tę grę i jest ponad wszystkimi.
- Uważa pan, że Argentyna z nim w składzie obroni mistrzostwo?
- Z Messim w składzie, gdziekolwiek gra – czy to w reprezentacji, czy w klubie – drużyna zawsze jest kandydatem do mistrzostwa. Ale będzie bardzo trudno. W ataku Argentyna ma tylko Messiego, co oby nie okazało się niewystarczające w kolejnych meczach. Ponieważ samym charakterem, walką i dobrą grą w obronie nie jest łatwo iść naprzód. Dobrze byłoby, gdyby piłkarze z formacji ofensywnej strzelali gole, a nie liczyli wyłącznie na niego.
Diego Maradona junior specjalnie dla Super Expressu. Tak nazywa Leo Messiego [ROZMOWA SE]