MŚ 2026. Francja jak drużyna z innej planety
Spotkanie Francja - Maroko rozgrywane w ramach ćwierćfinałów MŚ 2026 zapowiadało się bardzo ciekawie. Co prawda "Trójkolorowi" byli faworytem, ale ekipa z Afryki Północnej pokazała już - także na tym turnieju - że potrafi postawić się zespołom z najwyższej półki. Przypomnijmy, że jeszcze w fazie grupowej "Lwy Atlasu" zremisowały z Brazylią, będąc długi fragmentami lepsi niż "Canarinhos", a w 1/16 finału mundialu wyeliminowali Holandię (po rzutach karnych). W kolejnej fazie pewnie pokonali Kanadę 3:0. To wszystko dawało nadzieje na wyrównany mecz ćwierćfinałowy. Ci, którzy na to liczyli, jednak srogo się zawiedli. Różnica w poziomie gry była kolosalna. Maroko może się cieszyć, że przegrało tylko 0:2. Generalnie po tym meczu trudno wyobrazić sobie to, że ktoś na tych mistrzostwach świata może pokonać Francuzów. Drużyna bowiem wygląda, jakby była z innej planety.
Mundial 2026. Oni mają największe szanse na triumf. Argentyna dopiero czwarta!
Francja - Maroko. "Trójkolorowi" zdecydowanym faworytem mundialu 2026
Jak wspominaliśmy, ostatecznie Francja pokonała Maroko 2:0. Oba gole padły w drugiej połowie. Najpierw - w 60. minucie - piłkę do siatki pięknym strzałem w długi róg wpakował Kylian Mbappe, a sześć minut później bramkę zdobył Ousmane Dembele. Warto dodać, że w pierwszej połowie ten pierwszy nie wykorzystał rzutu karnego. Różnice klas obu drużyn najlepiej oddaje chyba statystyka strzałów. "Trójkolorowi" na bramkę Maroka uderzali 22 razy, z czego 5 razy celnie. Po stronie "Lwów Atlasu" odnotowano tylko 5 strzałów, w tym jeden w światło bramki. Mecz Francja - Maroko jasno pokazał, że podopieczni Didiera Deschampsa są zdecydowanym faworytem do zdobycia złota na mundialu 2026. W piłce nożnej jednak wszystko jest możliwe... Swojego rywala w półfinale "Les Bleus" poznają w piątek wieczorem. Ostatnią przeszkodą na drodze do finału będzie dla Francji wygrany w meczu Hiszpania - Belgia.