- Adrian Siemieniec, w ciągu trzech lat, przeszedł drogę od utrzymania Jagiellonii w Ekstraklasie do zdobycia z nią mistrzostwa Polski.
- Początki kariery Siemieńca były naznaczone rezygnacją i wątpliwościami, jednak podjął ryzyko i odmienił losy białostockiego klubu.
- Poza mistrzostwem, Siemieniec zdobył brązowy medal, dotarł do ćwierćfinału Ligi Konferencji i wywalczył Superpuchar Polski.
- Jakie są sekrety sukcesu młodego trenera, który zapisał najpiękniejszy rozdział w historii Jagiellonii?
W kwietniu 2023 roku władze Jagiellonii zdecydowały się na odważny rok zatrudniając Siemieńca, który wcześniej samodzielnie prowadził rezerwy białostockiego klubu. Ostatnio trener Krzysztof Brede zdradził, jak wyglądał początek kariery młodego szkoleniowca.
- Ta historia jest naprawdę piękna - wyznał Brede w Ekstraklasa TV. - Byliśmy na ślubie u Karola Świderskiego. Siedzieliśmy przy jednym stoliku. Adrian był taki zrezygnowany. Mówi: "ciężko to idzie. Ukierunkowałem się na pracę w rezerwach Jagiellonii. Będę tam pracował. Wyjazdy to dla rodziny nie jest najlepszy czas, a mam małe dzieci. Zostaję w Białymstoku i będę tam walczył. Zobaczę, jak to się ułoży, ale nie jest lekko. Powiedziałem mu, że trzeba pracować i walczyć, bo jest jeszcze młodym trenerem - opowiadał.
Ivi Lopez znów strzeli Legii? Papszun musi zatrzymać asa Rakowa w hicie kolejki
Adrian Siemieniec wykonał świetną pracę w Jagiellonii
Jednak warto było zaryzykować i postawić na obiecującego szkoleniowca, bo ten uniknął degradacji, a następnie wyważył drzwi z futryną. Wprowadził Jagę na szczyt i sięgnął z nią po pierwszy w dziejach tytuł.
- Mija siedem-osiem miesięcy i Adrian - w sumie tak trochę z konieczności - zostaje pierwszym trenerem - wspominał Brede w Ekstraklasa TV. - Sytuacja Jagiellonii jest zła. Zostaje, żeby Jaga nie spadła do pierwszej ligi. Wykonuje świetną pracę, jeszcze z Rafałem Grzybem, który był kiedyś naszym podopiecznym. I ciągną Jagiellonię do historycznego mistrzostwa Polski - przypomniał.
Kacper Urbański zawodzi w Legii. Marek Papszun o sytuacji piłkarza
Trener Jagiellonii wcześniej nie myślał, że może tyle osiągnąć
W ubiegłym sezonie Siemieniec dorzucił brązowy medal, dotarł do ćwierćfinału Ligi Konferencji i dodał Superpuchar Polski. W tym znów pokazał się w europejskich pucharach i znów ma szansę sięgnąć po drugie mistrzostwo. W krótkim okresie zapisał najpiękniejszy rozdział w historii klubu z Podlasia.
- To jest taka niemożliwa sytuacja - tłumaczył Brede. - Zawsze to wspominam, że w piłce to jest pyk. Może ci zaskoczyć i przeskoczyć. Jak dobrze wykorzystasz ten czas i talent, który na pewno ma Adrian, to możesz dużo zrobić. Coś takiego, o czym wcześniej nie myślałeś. Może marzyłeś, ale nie byłeś świadomy, że to może się stać - podkreślił.
Urocza Maria Stenzel wspiera kapitana Widzewa. Miłość obudziła asa Łodzian
Jagiellonia wskoczyła na topowy poziom
Siemieniec nie zmarnował szansy, którą otrzymał od władz Jagiellonii. Wykorzystał perfekcyjnie kredyt zaufania. Odpłacił się największymi sukcesami w historii białostockiej drużyny.
- Adrian zapracował z szeregiem ludzi na to, żeby mieć komfortowe warunki - ocenił Brede. - Jagiellonia bardzo dobrze się rozwija. Wskoczyła na topowy poziom w Polsce i nawet w Europie. Rywalizuje jak równy z równym, mierząc się z zespołami, które mają markę. Jagiellonia od nich nie odstaje. Potrafi bardzo dobrze funkcjonować - podsumował szkoleniowiec, który przed laty związany był z Jagiellonią jako asystent.
Powołania na Albanię. Jan Urban zdecydował, oto pełna lista piłkarzy reprezentacji Polski