Finał Pucharu Polski: Bitwa wikingów o Polskę! Brunes vs. Liseth – kto wygra starcie Norwegów?

2026-05-01 19:53

W tym sezonie należą do najlepszych strzelców swoich drużyn. Jonatan Braut Brunes jest gwiazdą Rakowa, a Sondre Liseth wyróżnia się w Górniku. 2 maja norwescy napastnicy powalczą na Stadionie Narodowym w Warszawie w finale Pucharu Polski. Kto będzie górą w tej bitwie wikingów o Polskę?

Jonatan Braut Brunes

i

Autor: ART SERVICE / Super Express
  • Norwescy napastnicy, Jonatan Braut Brunes (Raków) i Sondre Liseth (Górnik), staną naprzeciw siebie w finale Pucharu Polski.
  • Obaj piłkarze są kluczowymi postaciami w swoich drużynach, choć Brunes imponuje większą skutecznością w tym sezonie.
  • Mecz na Stadionie Narodowym zapowiada się jako zacięta "bitwa wikingów o Polskę", pełna emocji i walki do ostatniego gwizdka.
  • Kto z nich zdobędzie upragniony Puchar Polski?

Raków z optymizmem jedzie na finał Pucharu Polski

W poprzedniej kolejce to właśnie Brunes przesądził o wygranej Rakowa z Lechią. Norweg strzelił zwycięskiego gola w doliczonym czasie.

- Bramka Brunesa pokazuje, że gramy do końca - podkreślił Łukasz Tomczyk. - Pokazuje, że jak się coś wydarzy, to możesz to wszystko odwrócić. Z takim nastawieniem i optymizmem trzeba jechać na finał - dodał trener Rakowa.

Górnik Zabrze 56 lat temu napisał historię. Co stało się w finale Pucharu Zdobywców Pucharów?

Jonatan Braut Brunes pędzi po koronę króla strzelców Ekstraklasy

To była 15. bramka Norwega w tym sezonie w lidze. W tym momencie liczy się w walce o koronę króla strzelców. Gwiazdor Medalików imponuje skutecznością, bo w ostatnich czterech występach (we wszystkich rozgrywkach) cztery razy pokonywał bramkarzy rywali. W ubiegłym roku miał jeszcze lepszą serię: strzelił wtedy osiem goli w siedmiu meczach.

Tak skuteczny nie jest za to jego rodak Sondre Liseth, który zdobył dla Górnika siedem bramek. Jeszcze do niedawna był pewniakiem w składzie. Jednak w meczu z Jagiellonią trener Michal Gasparik posadził go ławce. Norweg nie może się przełamać i na gola czeka od końca lutego. W każdym razie po wejściu na boisku pomógł w końcówce przechylić szalę na korzyć śląskiej drużyny.

Gwiazda hip-hopu namówiła byłych kadrowiczów na grę w niższej lidze. Zatańczyli Mazura z Quebo

Michal Gasparik: Górnik pokazuje, że jest mocnym zespołem

- Chłopcy znowu pokazali, jak mocnym jesteśmy zespołem - zaznaczył Gasparik. - Pokazali jaki mamy charakter, że walczymy do końca. To była imponująca końcówka i długo będziemy o niej pamiętali. Próbujemy budować mocny zespół, który ma dobrą organizację, charakter, dyscyplinę. Nie mamy najlepszych, nie mamy największych gwiazd, ale zawsze chłopcy zostawią na boisku wszystko. Cieszymy się, walczymy o wszystko i myślimy o finale - dodał.

Gianluca Pagliuca o Piotrze Zielińskim: "Kluczowy dla Interu". Czy zostanie ikoną Serie A? [ROZMOWA SE]

Górnik nie potrzebuje dodatkowej motywacji w finale Pucharu Polski

Słowacki szkoleniowiec liczy na to, że udany finisz z Jagiellonią zmobilizuje jego podopiecznych w finale Pucharu Polski.

- Myślę, że nie potrzebujemy dodatkowej motywacji, bo chłopcy to czują - tłumaczył Gasparik. - Widzą, co dzieje się w tym sezonie. Wiem, że każdy zostawi serce i będzie grał na 100 procent. Musimy zdecydować, jaka będzie wyjściowa jedenastka. Na pewno w finale faworytem jest Raków. Jednak jest to otwarte. Jedziemy do Warszawy walczyć - przekonywał trener Górnika.

Marek Papszun wyrzeźbi Legii utrzymanie? Jacek Cyzio tak określa trenera [ROZMOWA SE]

Tęsknisz za Ekstraklasą? Te kluby kiedyś walczyły o mistrzostwo, ale już NIE ISTNIEJĄ [QUIZ]
Pytanie 1 z 10
Dwukrotny (1998 i 1999) zdobywca Pucharu Polski, klub związany z Ryszardem F. ps. "Fryzjer" to:
Jan Tomaszewski wściekły na Barcelonę. “Traktują Roberta per NOGA”
Super Sport SE Google News