- Jean-Pierre Nsame, kameruński napastnik Legii Warszawa, wraca do formy po kontuzji, wzbudzając nadzieje na utrzymanie się klubu w Ekstraklasie.
- Po powrocie na boisko Nsame zdobył już bramkę, a eksperci podkreślają jego fizyczną siłę, doświadczenie i pozytywny wpływ na drużynę.
- Czy doświadczenie Nsame'a i jego współpraca z Pawłem Wszołkiem okażą się kluczowe w nadchodzącym, trudnym meczu z Pogonią?
Nsame daje Legii duże możliwości
W tym roku po raz pierwszy zagrał w meczu z Radomiakiem, gdy wszedł w końcówce spotkania. W Radomiu pokazał się z bardzo dobrej strony. Mógł nawet zostać bohaterem, ale jego strzał wybronił bramkarz rywali. Pierwszego gola po powrocie strzelił w kolejnym występie z Rakowem. Wykorzystał rzut karny, co przełożyło się na wywalczenie punktu.
- Nsame z Radomiakiem dał bardzo dobrą zmianę - ocenia Piotr Czachowski. - Dobrze wyglądała jego współpraca z Rafałem Adamskim. Widać było dobrą więź między nimi. Kameruńczyk daje drużynie duże możliwości. Przytrzyma piłkę, rozegra, zastawi się. Obrońcy mają z nim trudną przeprawę, bo fizycznie jest bardzo mocny - opisuje jego styl.
Jacek Cyzio wspomina Legię w Pucharze Zdobywców Pucharów: "Nie pękliśmy przed Diabłami"
Kameruńczyk ma charakter i doświadczenie
Były kadrowicz uważa, że Nsame przyda się Legii na finiszu sezonu.
- Mam wrażenie, że gdy on jest na boisku, to zespół czuje się pewniej - opowiada. - Wyzwala u pozostałych graczy pozytywną energię. Dodaje Legii mocy. Drużyna wie, że jak zagra do niego piłkę, to on będzie wiedział, co z nią zrobić. On ma charakter i doświadczenie. To atuty, które bardzo przydadzą się w obecnej sytuacji warszawskiego klubu - zaznacza.
Jakub Moder szczerze o walce z kontuzjami. To było najtrudniejsze dla kadrowicza
Piotr Czachowski: Nsame jest głodny gry i goli
Ostatnio Legia wydostała się ze strefy spadkowej. Czy z Nsame na dobre wykaraska się z kłopotów?
- Kameruńczyk wrócił w dobrym momencie - przekonuje Czachowski. - Odbieram to jako powiew optymizmu. Wszyscy na niego czekali. Przy jego sprycie jest szansa, że będzie skuteczny pod bramką rywali. Nsame jest głodny gry i goli, co dobrze wróży. Z nim zespół jest mocniejszy. Podobnie, jak z Pawłem Wszołkiem. Myślę, że doświadczenie tego duetu może być kluczowe na finiszu ligi - dodaje.
Asystent selekcjonera zadbał o motywację. To dostał od niego Oskar Pietuszewski
Trzeba uważać i pilnować Kamila Grosickiego
Przed Legią w Lany poniedziałek wyjazdowy mecz z Pogonią, która także potrzebuje punktów.
- Legia musi wejść na zwycięską ścieżkę, bo bez tego trudno będzie myśleć o utrzymaniu - twierdzi Czachowski. - Na remisach daleko nie zajedzie i nie ucieknie rywalom. Musi też liczyć na siebie. Wygrana w Szczecinie może być początkiem czegoś lepszego. Sprawi, że drużyna uwierzy w siebie, złapie pewność. Jednak w Szczecinie nie będzie jej łatwo. To trudny teren. Trzeba uważać i pilnować Kamila Grosickiego, bo on zawsze może zrobić krzywdę - zwraca uwagę były pomocnik stołecznego klubu.
Jakub Moder ma nietypowy rytuał. To stąd czerpie energię przed meczami
Dorobek Nsame w Legii
* Ekstraklasa: 12 meczów/3 gole
* Puchar Polski: 1/0
* Superpuchar Polski: 1/0
* Liga Europy: 5/4
* Liga Konferencji: 5/2
* Bilans: 24 mecze/9 goli
Tak Kamil Grosicki zmieniał się w kadrze przez 18 lat. Wyglądał jak ministrant! Te zdjęcia to hit
