Wojciech Mońka zapytany o możliwość odejścia z Lecha Poznań. Rozbrajająca odpowiedź gwiazdy mistrza Polski [WIDEO]

2026-06-05 11:50

Wojciech Mońka to jedno z najgorętszych nazwisk w polskiej piłce. Młody obrońca Lecha Poznań, świeżo upieczony mistrz Polski, w szczerej rozmowie opowiada o kulisach sukcesu i możliwości transferu. Zdradza, kto był jego idolem z dzieciństwa, a na kim wzoruje się teraz. Dodaje też, komu będzie kibicował na mistrzostwach świata.

Wojciech Mońka, obrońca Lecha Poznań dla "Super Expressu"
  • Wojciech Mońka, młody mistrz Polski z Lecha Poznań, szczerze opowiada o kulisach sukcesu i swojej drodze na szczyt Ekstraklasy.
  • Poznaj jego inspiracje, od dziecięcych idoli po obecne wzory, oraz ambitne plany na przyszłość, w tym walkę o Ligę Mistrzów i reprezentację.
  • Sprawdź, jak spełnił wzruszającą obietnicę daną mamie i dowiedz się, czy rozważa transfer oraz komu kibicuje na Mistrzostwach Świata.

Obietnica dana mamie i łzy wzruszenia

„Super Express”: - Co jest trudniejsze: zdać maturę czy zdobyć mistrzostwo Polski?

Wojciech Mońka: - (śmiech) Zdobycie mistrzostwa Polski! Matura jest trudna, ale to jednak co innego.

- A jak poszła matura? Wyników jeszcze nie ma, ale masz dobre przeczucia?

- Wyniki będą dopiero w lipcu, ale wydaje mi się, że poszło mi dobrze. Nie powinno być problemu. Zdawałem polski, angielski i matematykę na poziomie podstawowym oraz rozszerzony angielski. Czekają mnie jeszcze egzaminy ustne.

Przeczytaj także: Robert Dobrzycki prezesem Widzewa Łódź?! Właściciel klubu ujawnia nam swój nowy plan [WIDEO]

- Angielski może się przydać w kontekście przyszłego transferu, chociaż pewnie na razie o tym nie myślisz.

- Na razie nie. Cieszę się tym, co jest w tym momencie, więc nie wybiegam za daleko w przyszłość. Jeśli w ogóle będę to rozważał, to na pewno później. Teraz jest czas na wypoczynek.

- Rozczuliła mnie twoja opowieść o tym, że kiedyś obiecałeś mamie, że za dwa lata będziesz najlepszym obrońcą Ekstraklasy. Udało się to rok wcześniej. Mama była dumna? Popłynęła łza, kiedy zdobyłeś mistrzostwo?

- Na pewno popłynęła łza. Wyobrażam sobie, że podczas gali Ekstraklasy siedzieli przed telewizorami i płakali, kiedy wychodziłem na scenę. To naprawdę wspaniały moment. Na pewno Będziemy rozmawiać o emocjach, jakie im towarzyszyły.

Kiedyś Messi, dzisiaj... Kto jest wzorem dla mistrza Polski?

- Jesteś młodym obrońcą, więc pewnie masz swój wzór do naśladowania. Czy ulubiony obrońca z dzieciństwa to ta sama osoba, co teraz?

- Za dzieciaka nigdy nie myślałem, że będę obrońcą, bo wolałem strzelać bramki i zawsze Messi był moim idolem. Z czasem, kiedy przeszedłem na środek obrony, nie miałem jednego zawodnika, na którym się wzorowałem. Raczej starałem się czerpać od tych, którzy byli najlepsi w danym czasie, czyli powiedzmy od Ramosa czy Van Dijka. Teraz swój czas ma duet z Arsenalu. Nie miałem jednego środkowego obrońcy, który byłby dla mnie największym autorytetem.

- A kto był najtrudniejszym, najbardziej niewygodnym napastnikiem, z którym mierzyłeś się w swojej krótkiej na razie karierze?

Napastnik z Genku. Z tego, co pamiętam, nazywał się Oh (koreańczyk Oh Hyeon-gyu, dziś piłkarz Besiktasu – red.). Tak miał na nazwisko i zdecydowanie był najlepszym napastnikiem, przeciwko któremu grałem.

- A na treningach Lecha? Mikael Ishak?

- Zdecydowanie tak.

Szalony sezon, Liga Mistrzów i reprezentacja. Plany na przyszłość

- Obroniliście mistrzostwo Polski. Co było trudniejsze: wywalczyć tytuł rok temu, czy obronić go teraz?

- Myślę, że więcej osobiście kosztował mnie ten rok, ponieważ przyczyniłem się do tego mistrzostwa zdecydowanie bardziej niż do poprzedniego. Dla mnie w tym roku było trudniej. Ale też nie mam odpowiedniej perspektywy, żeby dokładnie ocenić poprzedni sezon.

- Bardzo rozwinąłeś się w tym sezonie. Nad czym chcesz jeszcze pracować, żeby być jeszcze lepszym obrońcą?

- Myślę, że tym, czego potrzebuję, jest zdecydowanie poprawa gry w powietrzu. To jest coś, z czego obrońcy powinni słynąć, a ja jednak nie jestem w tym za dobry. Zdecydowanie jest to element, nad którym muszę popracować, jeśli chcę myśleć o czymś więcej.

Zobacz też: Polski trener mógł pracować za granicą. Stamtąd przyszły oferty, szybka decyzja

- Jak podsumujesz ten sezon Ekstraklasy? Był szalony, nieprzewidywalny, tabela zmieniała się co kolejkę.

- Nie był to typowy sezon, bo naprawdę bardzo dużo się działo. Wiele zespołów niespodziewanie traciło punkty, było mnóstwo niespodzianek. Ten sezon na pewno może być dla mnie niepowtarzalny.

- Trener Niels Frederiksen zostaje w klubie. To dla was, piłkarzy, dobra wiadomość?

- Nie wiem jak dla innych, ale dla mnie to bardzo dobra wiadomość. To trener, który wprowadził mnie do Lecha Poznań i bardzo się cieszę, że będziemy mogli dalej współpracować.

- Zagracie w eliminacjach Ligi Mistrzów. Widzicie dla siebie szansę, żeby awansować do fazy grupowej?

- Oczywiście, musimy mierzyć jak najwyżej. Jak najbardziej widzimy naszą szansę, ale jeszcze o tym nie myślimy. Przyjdzie na to czas po urlopach, bo ten sezon był bardzo wymagający i potrzebujemy trochę odpoczynku.

- A reprezentacja Polski? To jest twój cel?

- Tak, myślę, że jest to jeden z moich celów.

- Będziesz oglądał zbliżające się mistrzostwa świata? Komu będziesz kibicował?

- Hiszpanii i Argentynie.

Rozmawiał Przemysław Ofiara

Tęsknisz za Ekstraklasą? Te kluby kiedyś walczyły o mistrzostwo, ale już NIE ISTNIEJĄ [QUIZ]
Pytanie 1 z 10
Dwukrotny (1998 i 1999) zdobywca Pucharu Polski, klub związany z Ryszardem F. ps. "Fryzjer" to: