Trener Barcelony Hansi Flick wspiera Lamine Yamala w obliczu krytyki, która spadła na młodego piłkarza po sobotnim meczu z Atletico Madryt (2:1). 18-latek był wyraźnie zirytowany reprymendą od członka sztabu szkoleniowego po tym, jak stracił piłkę. Schodząc z boiska nie podał ręki trenerowi. Ponadto skrzydłowy nie cieszył się po golu Roberta Lewandowskiego, który dał Barcelonie zwycięstwo w prestiżowym meczu na Estadio Metropolitano. Flick stanął w obronie Yamala dzień przed spotkaniem z Atletico Madryt w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.
To dlatego Lamine Yamal nie cieszył się z gola Roberta Lewandowskiego! Młody Hiszpan strzelił focha
Burza z Yamalem przed meczem Barcelona - Atletico w LM
- Pamiętajmy, że Lamine ma zaledwie 18 lat. Dla mnie jest niesamowitym piłkarzem. Robi niesamowite rzeczy na boisku, które można docenić w pełni dopiero po obejrzeniu powtórek – powiedział Flick, prosząc media o niewywoływanie niepotrzebnych kontrowersji wokół incydentu, do którego doszło w sobotnim meczu.
- Jest bardzo młody i czasami wpada w złość, gdy go zmieniam. W meczu z Atletico minął dryblingiem czterech czy pięciu zawodników, oddał strzał i nie zdołał zdobyć bramki. Czasami frustruje się, gdy nie strzela takich goli. Jest emocjonalny i to dobrze. Zawsze będę go wspierał – zapewnił.
Niemiecki szkoleniowiec wyraził przekonanie, że Yamal jest „na dobrej drodze” i obiecał, że on i jego sztab pomogą mu „jeszcze bardziej się rozwijać”.
Burza po meczu Szwecja - Polska. Od rana mówią o rewolucji w systemie VAR!
- Każdy czasami popełnia błędy. Powiedziałem mu, że nie ma problemu, ma do tego prawo i zawsze będę go chronił. Chcę, żeby pokazał na boisku pełnię swojego potencjału. Jestem pewien, że w przyszłości stanie się jednym z najlepszych, a może nawet najlepszym piłkarzem na świecie – ocenił Flick.
Mecz Barcelony z Atletico w ćwierćfinale Ligi Mistrzów odbędzie się na stadionie Camp Nou w środę o godzinie 21.