- FC Barcelona odpadła z Ligi Mistrzów UEFA po dwumeczu z Atletico Madryt.
- W obu meczach wielkie emocje budzą kontrowersyjne decyzje sędziowskie na niekorzyść Barcelony.
- UEFA długo reagowała na skargę katalońskiego klubu po pierwszym spotkaniu, a po wtorkowym rewanżu szykuje się kolejny protest!
FC Barcelona okradziona z Atletico Madryt? UEFA wydała werdykt
Po tak szalonym dwumeczu trudno ostudzić emocje. Zwłaszcza w przypadku kontrowersyjnych decyzji sędziowskich, które były przede wszystkim na niekorzyść Barcelony. Po pierwszym meczu na Camp Nou (0:2) najwięcej mówiło się o niepodyktowanym rzucie karnym dla grających w "10" gospodarzy przy stanie 0:1. Mógł to być punkt zwrotny rywalizacji, ale sędzia Istvan Kovacs z Rumunii nie odgwizdał ewidentnego zagrania ręką piłkarza Atletico. Wsparta opiniami ekspertów FC Barcelona złożyła oficjalny protest, który został rozpatrzony... 24 godziny przed rewanżem.
FC Barcelona odpadła z Ligi Mistrzów! Atletico - Barcelona: Skrót meczu
Po pierwszym meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów UEFA, rozegranym w środę 8 kwietnia 2026 r. pomiędzy FC Barcelona a Atletico Madryt, klub FC Barcelona złożył protest dotyczący decyzji sędziego. 13 kwietnia 2026 r. Komisja Kontroli, Etyki i Dyscypliny UEFA uznała ten protest za nie do przyjęcia - poinformowano w krótkim komunikacie.
To nie koniec, gwiazdor Barcelony grzmi! "To był skradziony mecz"
Tyle że to nie kończy kontrowersji, bo nie zabrakło ich niestety także w rewanżu. Ponownie chodzi przede wszystkim o potencjalny rzut karny dla Barcelony - w 41. minucie już przy stanie 2:1. W polu karnym Atletico padł Dani Olmo, wyraźnie pchnięty w plecy przez Marcosa Llorente. Gwizdek sędziego Clementa Turpin milczał, a analiza powtórek trwała tylko chwilę. Pikanterii całej sytuacji dodaje fakt, że za bardzo podobne zagranie z mniejszym impetem czerwoną kartkę w 79. minucie obejrzał Eric Garcia... Trudno się dziwić, że piłkarze Barcelony czują się pokrzywdzeni.
Poruszenie pod wpisem Roberta Lewandowskiego w środku nocy! "Nie o takim zakończeniu marzyliśmy"
- Było ciężko, tym bardziej gdy widzimy, że musimy robić trzy razy więcej, żeby wygrywać mecze. Jeden błąd w meczu jestem w stanie zrozumieć. Ale dwa mecze z rzędu... Dla mnie to był skradziony mecz. Uważam, że sędziowanie było bardzo słabe, niewiarygodne decyzje były podejmowane - komentował po meczu rozgoryczony Raphinha, który z powodu kontuzji nie mógł grać, ale był w Madrycie z drużyną.
Kamery przyłapały Brazylijczyka, gdy po meczu prowokująco pokazywał kibicom Atletico, że odpadną w następnej rundzie. Raphinha może ponieść konsekwencje swojej postawy - UEFA z pewnością przyjrzy się jego wypowiedziom i zachowaniom. W przeciwieństwie do kontrowersyjnych decyzji sędziego... "Dwugłos" francuskiego arbitra w rewanżu możesz zobaczyć poniżej.