- Górnik Zabrze staje przed kluczowym rewanżem w eliminacjach Ligi Europy, zdeterminowany, by odrobić jednobramkową stratę z Ferencvarosem.
- Trener Michal Gasparik zapowiada mecz pełen energii i pasji, wierząc w awans i podkreślając znaczenie wsparcia kibiców na własnym stadionie.
- Dowiedz się, jaką strategię przygotował Górnik, aby odwrócić losy dwumeczu i czy uda im się kontynuować europejską przygodę!
W pierwszym spotkaniu Górnik pozostawił pozostawił po sobie dobre wrażenie. Wicemistrzowie Polski mogą żałować, że nie pokusili się o wywiezienie z Węgier lepszego wyniku. Mimo niepowodzenia szkoleniowiec liczy na to, że jego podopieczni sprawią niespodziankę.
- Ferencvaros jest faworytem, mają większe szanse na awans - powiedział Gasparik po wygranej z Radomiakiem. - Wierzę, że jesteśmy w stanie to odrobić. Jak strzelimy pierwszą bramkę, to może po tym będziemy mogli powiedzieć, że to my jesteśmy faworytem w tym dwumeczu - tłumaczył.
Lech pogoni mistrza Wysp Owczych? Łukasz Cieślewicz na to zwraca uwagę [ROZMOWA SE]
Słowak ma nadzieję, że Górnik zagra tak dobrze, jak w rewanżu z Fenerbahce w el. Ligi Mistrzów, gdy był o krok od wyeliminowania tureckiego giganta.
- Wierzę, że mamy tę jakość - przekonywał Gasparik. - Umiemy strzelać gole. Wiemy, jak stwarzać sytuacje. Ten dwumecz jest otwarty. 0:1 to dobry wynik. Wiemy, że potrzebujemy zdobyć bramkę. Chłopcy mają to w głowach. Wiemy, że mamy superstadion i wsparcie kibiców. Będziemy walczyć do końca. Zobaczymy, co będzie potem - dodał.
Marek Papszun o czeskim napastniku Legii. "Byłbym ostrożny z łatkami"
Szkoleniowiec zdaje sobie sprawę z klasy wicemistrza Węgier. Zwracał uwagę na atuty rywala.
- Na pewno przed nami ciężki mecz - stwierdził. - Ferencvaros jest bardzo mocny w kontratakach. Musimy na to uważać, bo widzieliśmy jak wywalczyli awans z Twente, gdy wyprowadzali kontrataki - przypomniał.
Jan Kuchta przyniesie Legii tytuł? "Jest jak czołg, nieprzyjemny dla rywali"
Kluczem do sukcesu będzie energia oraz pasja jego piłkarzy. To wszystko Słowak dostrzegł w zespole w wygranym meczu z Radomiakiem.
- Ważna jest energia zespołu - opowiadał. - Jak straci się ją i pasję, to jest problem. Najważniejsza jest energia i emocje, które muszą być na boisku. W Zabrzu, gdy mamy komplet na trybunach, nikogo nie trzeba motywować. Często jest tak, że potrzebujemy u siebie hamować chłopaków, żeby byli zdyscyplinowani, nie łapali kartek. Od początku będą mieli energię na 120 procent - wyznał Gasparik.
Lech nie był Delikat(ny) dla Piasta. Zmiennicy napędzili mistrza Polski