Lewandowski trafia, Torres znów bez gola. Hiszpanie oceniają
FC Barcelona przed długi czas nie potrafiła skruszyć muru, jaki postawiła formacja defensywna Espanyolu. Ba! To właśnie gospodarze tego spotkania mieli więcej okazji do zdobycia bramki, zwłaszcza w pierwszej połowie, jednak na ich szczęście Joan Garcia był w wyśmienitej formie i bronił wszystko, co leciało w kierunku jego bramki. Było to niezwykle ważne spotkanie dla golkipera Barcelony, ponieważ przed meczem był on ostro atakowany przez kibiców Espanyolu, a to dlatego, że to właśnie z tej drużyny, lokalnego rywala „Dumy Katalonii”, odszedł latem tego roku. Najwyraźniej jednak ogromna presja nie przeszkadzała, a może wręcz napędzała Garcię, który ostatecznie zachował czyste konto.
Espanyol – FC Barcelona: Gol Roberta Lewandowskiego w derbach stolicy Katalonii [WIDEO]
W pierwszym składzie Barcelony w tym meczu wystąpił Ferran Torres, ale nie zdołał zdobyć bramki. W 64. minucie zmienił go Robert Lewandowski i... niewiele to zmieniło. Polski napastnik nie miał wielu okazji do zdobycia bramki i notował dość przeciętny występ. Ale napastnika rozlicza się przede wszystkim ze zdobytych bramek, a tutaj Lewandowski już mógł pochwalić się czymś więcej, niż jego hiszpański rywal do miejsca w składzie – w 90. minucie rajd przeprowadził Fermin Lopez, który wycofał do Lewandowskiego spod linii końcowej, a ten z kilku metrów sprytną podcinką przeniósł piłkę nad obrońcą oraz bramkarzem rywali.
Gol ten ustalił wynik meczu, bo parę minut wcześniej pięknym strzałem bramkarza Espanyolu pokonał Dani Olmo, również po podaniu Fermina Lopeza. Po meczu hiszpańskie media dość wysoko oceniły Lewandowskiego, mimo że całościowo nie było to porywające 30 minut w jego wykonaniu. Przy okazji oberwał też nieco Ferran Torres. – Wszedł na boisko, by wnieść do ataku więcej niż nieszczęsny Ferran Torres. Gdy tylko nadarzyła się dobra okazja, nie chybił – oceniło „Mundo Deportivo”. Kataloński „Sport” zwrócił większą uwagę na fakt, że nie było to porywające widowisko w wykonaniu Polaka, ale też oddał mu należne uznanie za bramkę. – Zdobył bramkę na 2:0, dając Barcelonie spokój dzięki świetnemu podaniu od Fermína. To nie był jego najlepszy mecz, ale zdobył gola, a tego właśnie się od niego oczekuje – podkreślono. Generalnie występ Lewandowskiego był wyżej oceniany od Torresa i trudno się temu dziwić. Pytanie, czy w kolejnym meczu Hansi Flick znów dokona rotacji, czy jeszcze da szansę Hiszpanowi na odblokowanie, który w lidze nie trafił do siatki od trzech spotkań.
Kiedy rozmowy Lewandowskiego z Barceloną? Hiszpanie ponoć już wiedzą