- Jan Tomaszewski ostro skrytykował FC Barcelonę za ofertę dla Roberta Lewandowskiego, wzywając go do stanowczej reakcji.
- Słowa legendarnego bramkarza odbiły się szerokim echem w Hiszpanii, cytowane przez dziennik "Marca".
- Barcelona zaproponowała Lewandowskiemu przedłużenie umowy na gorszych warunkach, co wywołało debatę o jego przyszłości.
- Czy Robert Lewandowski odejdzie z Barcelony? Przeczytaj, co o tym myślą w Polsce i Hiszpanii!
"Jesteś najsłynniejszym Polakiem!". Mocne słowa Tomaszewskiego
Sytuacja kontraktowa Roberta Lewandowskiego w FC Barcelonie jest jednym z najgorętszych tematów sportowych w Polsce i Hiszpanii. Klub zaoferował Polakowi przedłużenie umowy o rok, ale na gorszych warunkach finansowych i bez gwarancji gry w pierwszym składzie. Do tej sytuacji w mocnych słowach na łamach "Super Expressu" odniósł się legendarny bramkarz, Jan Tomaszewski. Jego wypowiedź została natychmiast podchwycona przez hiszpańskie media.
- Robert, zachowaj się jak mężczyzna. Nie jesteś byle kim. Jesteś najsłynniejszym Polakiem w historii, a pozwalasz, żeby tak cię traktowano w Barcelonie? - grzmiał Tomaszewski.
Przeczytaj także: Mundial 2026 jednak z Polską?! Współpracownik UEFA ujawnia, czego się dowiedział
Były reprezentant Polski nie ma wątpliwości, co kapitan naszej kadry powinien zrobić.
- Jestem przekonany, że Robert, czy to w MLS, czy w innej drużynie w Europie, będzie traktowany tak, jak na to zasługuje - dodał, sugerując, że najlepszym wyjściem byłoby odejście z Camp Nou.
"Marca" wyjaśnia. Jaka przyszłość czeka Lewandowskiego?
Dziennik "Marca" w swoim artykule zatytułowanym "Oburzenie w Polsce z powodu niskiej oferty Barçy dla Lewandowskiego" podkreśla, że w naszym kraju panuje gorąca debata na temat przyszłości napastnika. Wielu ekspertów i kibiców uważa, że zmiana otoczenia byłaby dla niego najlepszym rozwiązaniem, aby wciąż grać na najwyższym poziomie i mieć zapewniony status gwiazdy.
Zobacz też: Jan Tomaszewski bez litości dla Flicka. Trener Lewandowskiego pod grzmotami. "Zgłaszam go do Nagrody Nobla"
Hiszpanie wyjaśniają również stanowisko Barcelony. Klub co prawda zaoferował "Lewemu" kontynuację współpracy, ale jednocześnie dał do zrozumienia, że jego rola w zespole będzie maleć. Już w minionym sezonie trener Hansi Flick w kluczowych momentach sadzał Polaka na ławce rezerwowych. Choć sam zawodnik czuje się dobrze w mieście i klubie, presja zewnętrzna i niepewna pozycja sportowa mogą skłonić go do podjęcia radykalnej decyzji.