- FC Barcelona, mimo zwycięstwa 3:0 nad Atletico Madryt, odpadła z Pucharu Króla, co jest rozczarowaniem dla kibiców.
- Do kontuzjowanego Roberta Lewandowskiego dołączyli Jules Kounde i Alejandro Balde.
- Sprawdź, jak poważne są urazy zawodników.
FC Barcelona bez Roberta Lewandowskiego walczyła z Atletico Madryt. Zabrakło niewiele
FC Barcelona co prawda prowadzi w tabeli La Liga i awansowała do 1/8 finału Ligi Mistrzów, ale wiadomo już, że nie zdobędzie w tym sezonie Pucharu Króla. W półfinale tych rozgrywek los zetknął "Dumę Katalonii" z Atletico Madryt. Zapowiadało się arcyciekawe starcie, ale w pierwszym spotkaniu - rozgrywanym w stolicy Hiszpanii - podopieczni Diego Simeone zdemolowali rywali 4:0, wszystkie gole strzelając w pierwszej połowie. W akcie desperacji jeszcze przed przerwą Hansi Flick wprowadził na boisko Roberta Lewandowskiego, ale tym razem i to nie pomogło. W rewanżu Polak nie mógł wystąpić z powodu kontuzji (złamał oczodół w meczu ligowym). Mimo lania w Madrycie FC Barcelona nie złożyła broni. Do awansu zabrakło naprawdę niewiele.
Hansi Flick wprost o hierarchii bramkarzy w Barcelonie. Wojciech Szczęsny będzie numerem 1?
Fatalne wieści dla FC Barcelona. Hansi Flick ma problem
Na Camp Nou gracze "Bluagrany" pokazali, że finał Pucharu Króla jest w ich zasięgu. Do przerwy prowadzili z Atletico 2:0 po golach Marca Bernala i Raphinhy. W drugiej połowie ten pierwszy strzelił kolejnego gola. FC Barcelona walczyła do końca, ale do dogrywki zabrakło jednej bramki. Na domiar złego po meczu nadeszły kolejne fatalne wieści. Do kontuzjowanego Roberta Lewandowskiego dołączyli kolejni zawodnicy katalońskiego klubu. W trakcie spotkania z "Los Conchoneros" urazów nabawili się Jules Kounde i Alejandro Balde. Dla Hansiego Flicka to nie lada kłopot.
Zarówno Balde, jak i Kounde zakończyli mecz Pucharu z kontuzjami ścięgna udowego. Obawy budzi fakt, że uraz mięśnia u wychowanka akademii może być poważny i potencjalnie może wykluczyć go z gry na kilka tygodni, zwłaszcza w obliczu zbliżającego się meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów z Newcastle
- czytamy w hiszpańskim dzienniku "AS".
Galeria: Robert Lewandowski i Anna Lewandowska w Nowym Jorku