- Przyszłość Roberta Lewandowskiego w Barcelonie stoi pod znakiem zapytania, a prezydent klubu zwołuje pilne spotkanie.
- Polski napastnik w najbliższych dniach ma podjąć decyzję o przedłużeniu kontraktu, ale kluczową rolę odgrywają nie tylko zarobki, lecz także jego pozycja w drużynie.
- Na rozwój sytuacji z niecierpliwością czeka Juventus Turyn, który przedstawił już konkretną ofertę.
- Co zdecyduje o dalszych losach Lewandowskiego i czy Barcelona zdoła go zatrzymać?
Robert Lewandowski jest coraz bliżej odejścia z Barcelony, a przyszłość polskiego napastnika pozostaje otwarta. Wszystko ma się rozstrzygnąć w najbliższych dniach. Jano donosi hiszpański "RAC 1" prezydent Joan Laporta zaprosił agenta Pniego Zahaviego na ostateczne negocjacje. "Lewy" już wcześniej otrzymał wstępną umowę przedłużenia kontraktu z pensją obniżoną o około połowę. Jednak ta oferta ma być jedynie punktem wyjścia w negocjacjach, a dla polskiego napastnika podobno ważniejsze od zarobków jest rola, jaką miałby pełnić w drużynie.
Lewandowski musi odejść z Barcelony? Tomaszewski nie ma wątpliwości. "Postąp jak mężczyzna"
Ostateczne rozmowy, po których Robert Lewandowski podejmie decyzję, czy przedłuży kontrakt z Barceloną, mają się odbyć w przyszłym tygodniu, kiedy Barcelona będzie już pewnie świętować mistrzostwo Hiszpanii. Na końcowe rozstrzygnięcia tej sagi czekają już niecierpliwie Juventus, AC Milan oraz kluby z MLS i Arabii Saudyjskiej.
Tyle Robert Lewandowski chce zarabiać w Juventusie?! Kwota przyprawia o zawrót głowy
Jak donosi włoski "Tuttosport" zdecydowanie najbliżej sprowadzenia Roberta Lewandowskiego, jeżeli ten postanowi odejść z Barcelony, jest Juventus Turyn. "Stara Dama" miała już przedstawić Polakowi konkretną ofertę rocznego kontraktu w wysokości 6 milionów euro netto plus bonusy. Włosi donoszą, że pierwsze spotkanie jego agenta z zarządem klubu zakończyło się pozytywnie, Lewandowski uważa Juventus za najbardziej atrakcyjną i prawdopodobną opcję.
"Tuttosport" zwraca uwagę na to, że "Lewy" zarabia obecnie w Barcelonie ok. 16 milionów euro netto, więc klub z Katalonii płaciłby mu więcej (ok. 9 mln) niż gotowy jest to zrobić Juventus. Kapitan reprezentacji Polski w Turynie mógłby jednak liczyć na dużo większą rolę w zespole niż w Barcie, gdzie w przyszłym sezonie byłby już praktycznie skazany na status rezerwowego.