- Oskar Pietuszewski, polski talent FC Porto, ponownie zachwycił bramką, ale zszedł z boiska z urazem.
- Kontuzja okazała się niegroźna, a forma Pietuszewskiego cieszy przed barażami o mundial.
- Legendarny Jan Tomaszewski radzi, by selekcjoner Urban miał specjalny plan na młodego zawodnika.
- Czy Pietuszewski odegra kluczową rolę w kadrze? Przeczytaj, co na ten temat sądzi Tomaszewski!
Kolejny gol i chwile grozy. Co z Oskarem Pietuszewskim?
Reprezentacja Polski już za chwilę rozpocznie walkę w barażach o awans na mundial. 26 marca zmierzymy się z Albanią, a w ewentualnym finale (31 marca) ze zwycięzcą meczu Ukraina - Szwecja. W kontekście tych spotkań kibiców szczególnie cieszy forma Oskara Pietuszewskiego. W niedzielę jego FC Porto pokonało Moreirense 3:0, a Polak wpisał się na listę strzelców, zdobywając kolejną piękną bramkę dla portugalskiego giganta.
Przeczytaj także: Duży kłopot dla Jana Urbana przed barażami. Fatalne wiadomości z Włoch
Niestety, na początku drugiej połowy Pietruszewski musiał opuścić boisko z grymasem bólu na twarzy, co mogło zaniepokoić kibiców i sztab kadry. Jak się jednak okazało, nie była to poważna kontuzja, a jedynie chwilowe problemy żołądkowe. Wszystko wskazuje na to, że zawodnik będzie w pełni gotowy na zgrupowanie reprezentacji. O ile oczywiście otrzyma powołanie.
Jan Tomaszewski nie ma wątpliwości. "Powinien wejść jako rezerwowy"
Jan Tomaszewski, komentując sytuację młodego zawodnika, nie ma wątpliwości, że powinien on otrzymać zaproszenie do kadry od Jana Urbana. Jednocześnie legendarny bramkarz przestrzega przed zbyt pochopnym wstawianiem go do pierwszej jedenastki w tak ważnym meczu.
- Pierwszy raz będzie w tej reprezentacji. Nie można go puścić na szeroką wodę - uważa Tomaszewski.
Zobacz też: Jan Tomaszewski nie wytrzymał po Gali Mistrzów Sportu. Mówi o skandalu i Idze Świątek. "Robią z nas idiotów"
Jego zdaniem Pietuszewski powinien pełnić rolę dżokera, który wchodzi na zmęczonego przeciwnika i robi różnicę w drugiej połowie. Takie rozwiązanie przyniosłoby drużynie więcej korzyści.
- Moim zdaniem powinien wejść jako rezerwowy, tak jak wchodził kiedyś Kapustka. Kapustka był rewelacją tej drużyny, ale nie grał od początku, dlatego, że właśnie taka była jego rola - kontynuuje. - Pietuszewski powinien być dżokerem w reprezentacji Polski, tak jak na początku było Porto. Przecież on w pierwszych meczach w Porto też wchodził, nie grał od pierwszej minuty.
Tomaszewski podkreślił, że w meczach o taką stawkę muszą grać zawodnicy sprawdzeni, do których selekcjoner ma pełne zaufanie. Jego zdaniem wpuszczenie debiutanta od pierwszej minuty mogłoby negatywnie wpłynąć na atmosferę w zespole.