- Transfer Oskara Pietuszewskiego z Jagiellonii do FC Porto za 10 milionów euro to sensacja w polskiej piłce.
- Selekcjoner reprezentacji U-21, Jerzy Brzęczek, ocenia mentalność 18-latka, wskazując na jego determinację i pokorę.
- Brzęczek, mimo braku konkretnych rad, jest spokojny o przyszłość Pietuszewskiego w Portugalii.
- Czy młody Polak sprosta wyzwaniu i spełni pokładane w nim nadzieje? Sprawdź, co dalej.
Ostatnie miesiące to dla piłki młodzieżowej bardzo dobry czas. Zarówno pierwsza reprezentacja, jak i kadra do lat 21, którą prowadzi Jerzy Brzęczek, notowały udane występy.
- Oczywiście, nasze marzenia są takie, żeby jak największa liczba tych zawodników trafiła do pierwszej reprezentacji. Taki jest na pewno jak zawsze cel kadry młodzieżowej - przyznaje Jerzy Brzęczek. - Myślę, że każdy z nas sobie zdaje sprawę, jak ważne będą marcowe baraże do mistrzostw świata i nasze dwa mecze eliminacyjne. Tu będzie pełna koncentracja na to, żeby być maksymalnie dobrze przygotowanym - dodaje.
Brzęczek: Woda sodowa mu nie uderzy
Jednym z najgorętszych tematów w polskiej piłce jest transfer Oskara Pietuszewskiego, który za 10 milionów euro zamienił Jagiellonię Białystok na FC Porto. Taka kwota i przenosiny do renomowanego klubu mogłyby zawrócić w głowie niejednemu młodemu piłkarzowi. Jerzy Brzęczek, który miał okazję pracować z 18-latkiem na zgrupowaniach kadry U-21, jest jednak spokojny o jego mentalność.
- Miałem przyjemność bezpośrednio pracować z Oskarem przez te 3-4 miesiące na trzech zgrupowaniach i jestem pewien, że woda sodowa nie uderzy mu do głowy - ocenia selekcjoner.
Przeczytaj także: Szef Jagiellonii ujawnia kulisy rekordowego transferu Pietuszewskiego. Czy mogli zarobić więcej?
Brzęczek wskazuje na cechy, które jego zdaniem definiują Pietuszewskiego jako sportowca i człowieka. Podkreśla jego determinację i głód sukcesu, które idą w parze z dużą dojrzałością.
- Jest to młody człowiek, ale jest sfokusowany na sukces, ma dużą pokorę, a z drugiej strony jest bardzo głodny i ambitny. On chce zawsze wygrywać i to jest taki typ, charakter zawodnika-zwycięzcy. Trzymam mocno kciuki przede wszystkim za jego zdrowie, a o resztę kwestii myślę, że można być spokojnym - uważa Brzęczek.
Selekcjoner zwraca również uwagę na otoczenie, w jakim znalazł się młody Polak. - Jest w bardzo dobrym klubie, gdzie klimat wokół Polaków zawsze był bardzo pozytywny. Debiut na pewno był rewelacyjny, ale podchodźmy do tego ze spokojem - zaznacza.
Najważniejsza jest decyzja samego zawodnika
Jerzy Brzęczek zdradził, że rozmawiał z Pietuszewskim o transferze, ale unikał dawania mu konkretnych rad. Jak sam podkreśla, w takich sytuacjach kluczowa jest wewnętrzna pewność samego zawodnika, a nie opinie trenerów, agentów czy rodziny.
- Można rozmawiać z różnymi trenerami, z agentami, z rodzicami, z opiekunami, ale w tym ostatecznym rozrachunku to decyzję musi podjąć sam zawodnik. On musi czuć wewnętrznie, czy będzie się dobrze czuł w tym miejscu, bo on tam będzie spędzał cały czas swojej kariery - tłumaczy swoją filozofię Brzęczek.
Zobacz też: Oskar Pietuszewski wszedł i od razu zaczął popisy! Co za debiut Polaka w FC Porto!
Obserwując pierwsze dni Pietuszewskiego w Portugalii, trener jest optymistą. - Patrząc na te pierwsze dni, pierwszy mecz i uśmiech na twarzy Oskara, myślę, że jest szczęśliwy - konstatuje.
Co dalej z kadrą U-21? Brzęczek stawia jasny cel
Reprezentacja Polski U-21 ma za sobą udaną jesień, ale przed nią jeszcze długa droga w eliminacjach do Mistrzostw Europy. Jerzy Brzęczek tonuje nastroje i podkreśla, że na razie jego zespół nie wybiega myślami w stronę igrzysk olimpijskich, o których marzy całe środowisko.
- Najpierw musimy zakwalifikować się na mistrzostwa Europy, bo to jest nasz cel pierwszy, podstawowy. Jeżeli chodzi o igrzyska olimpijskie, wszyscy mamy świadomość, że bardzo długo na to czekamy, ale tylko trzy drużyny z mistrzostw Europy pojadą na tę imprezę, więc to jest piekielnie trudne wyzwanie - wyjaśnia szkoleniowiec.