Prawdziwe relacje Jana Urbana i Jacka Magiery. Te zdjęcia nie pozostają wątpliwości

2026-04-10 21:28

Jacek Magiera nie żyje. Zasłużony szkoleniowiec zmarł 10 kwietnia 20226 roku w wieku 49 lat. Przez ostatnie miesiące popularny "Magic" był asystentem Jana Urbana w reprezentacji Polski. Jakie panowie mieli stosunki? Dla Jacka Magiera na pewno musiała to być dość trudna sytuacja. Jednak prawdziwe relacje Jana Urbana i Jacka Magiery mogą zaskakiwać. Zdjęcia w naszej galerii nie pozostają wątpliwości.

  • Jacek Magiera, drugi trener reprezentacji Polski, zmarł 10 kwietnia 2026 roku w wieku 49 lat.
  • Trener zasłabł podczas biegania w parku. Mimo transportu do szpitala nie udało się go uratować.
  • Magiera pełnił funkcję asystenta Jana Urbana w kadrze narodowej, a ich relacje były oparte na wzajemnym szacunku i zaufaniu.
  • Jacek Magiera podkreślał, że tylko propozycja od Jana Urbana skłoniła go do przyjęcia roli asystenta.

Nie żyje Jacek Magiera. Ostatnie miesiące był asystentem Jana Urbana

Jacek Magiera nie żyje - ta koszmarna wiadomość obiegła media w piątkowe przedpołudnie. Uwielbiany w środowisku "Magic" (taki przydomek Jacek Magiera miał jeszcze za czasów, gdy był piłkarzem) nagle zasłabł podczas biegania w parku. Trafił do szpitala, ale niestety lekarzom nie udało się go uratować. Asystenta Jana Urbana żegna wielu kibiców i gwiazd futbolu, m.in. Robert Lewandowski. Piękny wpis po śmierci Jacka Magiery zamieścił też na portalu X Krzysztof Stanowski, który zwrócił uwagę na to, że zmarły szkoleniowiec nie miał hejterów, co w dzisiejszym świecie w zasadzie się nie zdarza. O tym, jakim człowiekiem był Jacek Magiera pokazuje też to, jak zachowywał się w stosunku do Jana Urbana, czyli swojego szefa w kadrze. Wiele osób na miejscu "Magica" nie zgodziłoby się na objęcie funkcji asystenta, szczególnie, że przecież Jacek Magiera miał swój znakomity dorobek jako trener (zdobył m.in. mistrzostwo i Puchar Polski z Legią Warszawa i wicemistrzostwo ze Śląskiem Wrocław). Jakie naprawdę były relacje Jacka Magiery z Janem Urbanem? W marcu 2026 roku ten pierwszy wygadał się w rozmowie z TVP Sport. 

Jacek Magiera i Jan Urban. Takie były ich relacje

Dziś już mało kto pamięta, ale przecież Jacek Magiera był wymieniany w gronie kandydatów do objęcia funkcji selekcjonera reprezentacji Polski po dymisji Michała Probierza. Ostatecznie jednak został asystentem Jana Urbana. Jak do tego doszło? Zaczęło się od telefonu. 'Magic" był w sklepie. W pewnym momencie zadzwonił Urban. 

Cezary Kulesza o śmierci Jacka Magiery. Poruszający wpis prezesa PZPN

Wyszedłem, odebrałem, przywitaliśmy się i powiedziałem: "To, co gratulować nominacji na selekcjonera, trenerze?". Uśmiechnął się i stwierdził, że w zasadzie to tak i zapytał, czy chciałbym być drugim trenerem kadry. Nie oczekiwał natychmiastowej deklaracji. Następnego dnia specjalnie przyjechał z Krakowa do Warszawy i spotkaliśmy się u mnie w domu. Rozmawialiśmy kilka godzin, miałem mnóstwo pytań, nawet notatki sobie przygotowałem. Uznałem, że propozycja była odważna ze strony Janka 

- wspominał Jacek Magiera.

Mówię wprost: nie przyjąłbym propozycji od innego polskiego trenera, gdyby został selekcjonerem. W trakcie rozmowy w Warszawie, miałem mnóstwo pytań. Pierwszy raz od 12 lat to nie ja miałem być liderem w szatni, więc chciałem dokładnie wiedzieć, jak ma wyglądać moja rola, jaki jest na mnie pomysł. Janek mnie przekonał, dziś wiem, że potrafię odczytać swoją rolę i ją rozumiem. Na początku nie było łatwo, myślałem, że do końca będę pracował tylko na swój rachunek. Innemu polskiemu trenerowi niż Janek odmówiłbym roli drugiego trenera kadry – to był jego pomysł i tylko dzięki niemu jestem w sztabie reprezentacji 

- podkreślił trener i dodał jeszcze, że "praca z reprezentacją u boku Janka to zaszczyt i przywilej". To, jaka jest prawda o relacjach Jana Urbana i Jacka Magiery, najlepiej obrazują zrobione przy różnych okazjach zdjęcia, na których panowie są razem. 

Galeria: Jacek Magiera i Jan Urban. Takie mieli relacje

Super Express Google News
Jacek Magiera nie żyje. Jan Tomaszewski wstrząśnięty