Jan Urban o meczu Polska - Ukraina. Zaatakował... dziennikarzy
Kończący sezon dla reprezentacji Polski nie był udany, przede wszystkim z powodu braku kwalifikacji na mundial 2026. Poprawić humor kibicom "Biało-czerwonych" miały dwa mecze towarzyskie: z Ukrainą i z Nigerią. Pierwszy jest już za nami. 31 maja we Wrocławiu Polska przegrała z Ukrainą 0:2, co na pewno nastrojów nam nie poprawiło. Szczególnie, że gra naszych zawodników pozostawała wiele do życzenia. Jan Urban podczas konferencji przed spotkaniem Polska - Nigeria zwrócił jednak uwagę na jedno wydarzenie, do którego doszło podczas meczu z Ukraińcami. Chodzi o fatalny błąd sędziego, który mógł wpłynąć na dalsze losy rywalizacji.
Zadyma po meczu Polska - Ukraina. Robert Lewandowski wbił kij w mrowisko! Kapitan pokazał inną twarz
Drużynie zarzuca się brak zaangażowania, ale nie można tego robić, bo wielu piłkarzy wyrwaliśmy z wakacji. Oni są w różnym momencie, ale my nigdy nie będziemy lekceważyć kibiców. Dziękujemy im za przyjęcie i wsparcie, bo czuliśmy je w każdym momencie
- podkreślił selekcjoner reprezentacji Polski.
Ohydny atak ukraińskich mediów na Polaków po meczu we Wrocławiu! Mówią o skandalu
Jak chcecie, to udowodnię wam, że też jesteście na wakacjach. Gdybyśmy na mistrzostwach przegrali z Ukrainą 0:2, to byście zlinczowali sędziego za to, że nie podyktował rzutu karnego dla nas za faul na Tomaszu Kędziorze. Nie da się nie gwizdnąć bardziej oczywistego rzutu karnego. To był ewidentny faul. Wynik mógłby być inny, inna energia, przez którą mecz mógłby się potoczyć inaczej. Wystarczy spojrzeć na Ukraińców, ile energii dostali po golu na 1:0
- dodał Jan Urban, atakując przy okazji... dziennikarzy. Z tej strony go nie znaliśmy.
Galeria: Kibice na trybunach podczas meczu Polska - Ukraina
Polska - Nigeria. Jan Urban zdradza, kto zagra w wyjściowym składzie
Podczas meczu Polska - Ukraina Jan Urban dokonał aż dziewięciu zmian, co przy towarzyskim meczu jest normalne. Nie inaczej ma być w spotkaniu z Nigerią. - W meczu z Ukrainą było dużo zmian, przeciwko Nigerii też będzie ich dużo. Byłem zdziwiony, jak wielu się dziwiło, że dokonaliśmy takiej liczby zmian - zaznaczył selekcjoner, który zdradził też, że w wyjściowym składzie zobaczymy Roberta Lewandowskiego i Piotra Zielińskiego. Z kolei w bramce spotkaniu ma zacząć Kamil Grabara.