Były mistrz świata bez ogródek o Polaku w Romie. Wskazał klucz do sukcesu Jana Ziółkowskiego [ROZMOWA SE]

2026-01-28 13:54

Jan Ziółkowski (21 l.) buduje swoją pozycję w Romie. Dostaje szanse, ale wciąż nie jest pierwszym wyborem. Były reprezentant Włoch, Giuseppe Dossena (68 l.) uważa, że polski obrońca musi być cierpliwy. 29 stycznia przed włoskim klubem wyjazdowy mecz z Panathinaikosem Ateny w Lidze Europy.

Jan Ziółkowski & Giuseppe Dossen

i

Autor: Art Service/Super Express & East News
  • Giuseppe Dossena ocenia transfer Ziółkowskiego do Romy, chwaląc jego umiejętności i adaptację.
  • Polski obrońca dobrze radzi sobie w formacji z trzema defensorami, ale musi walczyć o miejsce w składzie.
  • Mimo konkurencji, kontuzja kolegi z drużyny może dać Ziółkowskiemu kolejną szansę.
  • Sprawdź, jakie wyzwania czekają Romę i Ziółkowskiego w walce o Ligę Mistrzów i Ligę Europy!

„Super Express”: - Jak odebrał pan transfer Ziółkowskiego do Romy?

Giuseppe Dossena: - Przyznam, że nie znałem go wcześniej. Oczywiście, to młody uzdolniony zawodnik z dobrymi warunkami fizycznymi, który wchodził w trudne, wymagające środowisko. Można powiedzieć, że nieźle poradził sobie z tym wyzwaniem. Mimo młodego wieku cieszy się zaufaniem trenera Gasperiniego.

- Jak ocenia pan postawę polskiego obrońcy?

- Widać, że dobrze czuje się w formacji z trzema defensorami. Trener Gasperini częściej ustawiał go jako półlewego, aczkolwiek zdarzało mu się występować także jako półprawy oraz środkowy defensor. Na pewno atutami Ziółkowskiego są warunki fizyczne, niezła szybkość, gra piłką oraz gra w powietrzu. To wysoki zawodnik, grający zdecydowanie, który nie boi się pojedynków. Do tego dobrze rozumie się z pozostałymi zawodnikami. Na pewno nie zjadła go trema po przejściu do Romy.

Co dalej z Robertem Lewandowskim w Barcelonie? Hiszpańska legenda nie ma wątpliwości [ROZMOWA SE]

- Jednak wciąż musi walczyć o miejsce w składzie.

- Dlatego, że trafił bowiem do klubu, wobec którego wymagania i oczekiwania są ogromne. Roma od 2019 roku nie grała w Lidze Mistrzów i to jest celem jej kibiców oraz całego środowiska zrzeszonego wokół klubu. Nawet wygrana Liga Konferencji, finał czy półfinały Ligi Europy są niczym wobec chęci powrotu rzymian do piłkarskiej elity. W tym celu sprowadzono do stolicy także Gasperiniego. Wcześniej tego awansu nie wywalczył m.in. Jose Mourinho. W tej sytuacji wiadomo, że szkoleniowiec będzie chętniej stawiał na bardziej doświadczonych defensorów, a tych w Romie nie brakuje.

- Gdzie widzi pan jeszcze jego rezerwy?

- Na pewno musi być cierpliwy, ponieważ jego rywalami są wspomniany Evan N'dicka oraz Gianluca Mancini, od którego sztab szkoleniowy rozpoczyna układanie linii obrony w rzymskim zespole. Teraz na kilka tygodni wypadł z powodu kontuzji Hermoso i absencja Hiszpana może być kolejną szansą dla Ziółkowskiego. Mówimy o chłopaku, którego Roma sprowadziła po to, aby jeszcze się w niej rozwinął.

Jan Urban o barażach i Lewandowskim. Ważne słowa o skuteczności kapitana

- Zaskakują pana wyniki Romy w tym sezonie?

- Myślę, że walka o awans do Ligi Mistrzów będzie pasjonująca, ponieważ jest kilka zespołów, które walczą o ten cel. Wydaje się, że obecnie Milan i Inter stoczą batalię o tytuł. Napoli raczej nie zobaczymy w dalszej fazie Ligi Mistrzów, więc zespół spod Wezuwiusza będzie mógł skupić się na zmaganiach w Serie A. Romę czeka batalia z Juventusem oraz z Como, który to zespół jest rewelacją.

- Na co stać rzymian w Lidze Europy?

- Gdyby nie sensacyjna wpadka z Viktorią Pilzno, to mówilibyśmy o doskonałej postawie. 15 punktów w sześciu meczach to bilans godny podziwu. Wydaje się jednak, że Roma w starciu z Panathinaikosem powinna w Atenach zapewnić sobie pierwszą ósemkę i bezpośredni awans do 1/8 finału. Tam jednak to, co działo się w fazie ligowej, nie będzie już miało znaczenia.

Nuno Gomes zachwycony polskim trio Porto. "Trudno wyobrazić sobie bez nich drużynę" [ROZMOWA SE]

QUIZ piłka nożna lat 90. Liga Mistrzów, Puchar UEFA, PZP. Pamiętasz te mecze?
Pytanie 1 z 19
Legia Warszawa w ćwierćfinale Ligi Mistrzów 95/96 uległa:
Lewandowski z golem i samobójem! Jan Tomaszewski mocno komentuje
Super Sport SE Google News