- Porto dominuje w tym sezonie, a kluczem do sukcesu jest trener Francesco Farioli i jego transfery.
- Polscy obrońcy, Jan Bednarek i Jakub Kiwior, znacząco wzmocnili defensywę Porto, stając się najlepszą parą stoperów w lidze.
- Niedawny debiut Oskara Pietuszewskiego również zachwycił, co wróży mu świetlaną przyszłość w drużynie.
- Czy Porto utrzyma dominację w lidze i zaskoczy w Lidze Europy? Przeczytaj, co dalej!
FC Porto prowadzi w lidze portugalskiej z ogromną przewagą nad konkurentami. Świetnie w tej ekipie spisują się reprezentanci Polski. Jan Bednarek i Jakub Kiwior są filarami obrony. Oskar Pietuszewski dopiero wchodzi do drużyny, ale w debiucie z Vitorią Guimaraes wypadł znakomicie.
Francesco Farioli jest architektem sukcesu Porto
„Super Express”: - Jak ocenia pan postawę Porto w tym sezonie?
Nuno Gomes (były napastnik reprezentacji Portugalii): - Zdecydowani dominatorzy na wszystkich szczeblach. Porto zawsze należało do tych wielkich w piłce portugalskiej, ale w tym sezonie ich przewaga jest imponująca. To, że od sierpnia stracili zaledwie zaledwie dwa punkty w lidze po remisie z Benficą pokazuje o jakiej dominacji mówimy. Siedem „oczek” przewagi nad wiceliderem Sportingiem tylko to potwierdza.
- Skąd taka odmiana względem poprzednich sezonów, w których „Smoki” musiały uznać wyższość duetu z Lizbony?
- Głównym architektem ich sukcesu jest trener Francesco Farioli, który przyszedł do Porto przed tym sezonem. Widać, że ma ciekawy pomysł na grę i dobrał sobie ciekawych zawodników. Podczas okienek transferowych nikt w drużynie „Smoków” nie żałował pieniędzy. Sprowadzono jakościowych zawodników.
Kamil Grabara obronił rzut karny w Bundeslidze. Co za parada! "Wyciągnął się jak kot"
Jan Bednarek jest liderem obrony Smoków
- Latem do drużyny dołączyli Jan Bednarek i Jakub Kiwior, a ostatnio Oskar Pietuszewski. Jak pan odbiera polskie trio?
- Myślę, że szczególnie duet obrońców robi doskonałą pracę. Bednarek i Kiwior znakomicie odnaleźli się w naszej lidze i mocno poprawili ten zespół w formacji defensywnej. „Smoki” w 17 meczach straciły zaledwie cztery gole. Przecież ten bilans brzmi niesamowicie.
- Ceni pan polski duet?
- Nie bez powodu mówi się, że to najlepsza para stoperów w naszej lidze. Oczywiście, obaj trafili do nas z Premier League, a to o czymś świadczy. Bednarek jest prawdziwy liderem tej formacji. Podpowiada kolegom, ustawia ich. Nie bez wpływu jest też to, że obaj posługują się tym samym językiem. To na pewno im pomaga.
To dlatego Sebastian Szymański wybrał Rennes. Prezes porównał go do tej gwiazdy!
Oskar Pietuszewski pasuje do ligi portugalskiej
- Bednarek przez kolejne cztery miesiące wygrywał plebiscyt na najlepszego obrońcę ligi. Słusznie?
- To tylko potwierdza moje słowa. Bez niego trudno wyobrazić sobie tę drużynę. To nie tylko szef obrony, ale także jeden z liderów zespołu. Widać, że trener Farioli bardzo ufa Polakom i chce na nich stawiać. Zresztą na razie żaden z nich nie zawiódł jego zaufania.
- Niedawno do drużyny z Smoków dołączył Oskar Pietuszewski. Pana też zachwycił w debiucie?
- Widziałem jego wejście w meczu z Vitorią. Byłem pod wrażeniem jego przebojowości. Ze swoją szybkością oraz techniką idealnie pasuje do naszej ligi. I ta pewność siebie, a wywalczony rzut karny i realna pomoc w zdobyciu trzech punktów, z pewnością jeszcze bardziej przybliżą go do regularnych występów w drużynie Porto.
Od tych słów Robert Lewandowski aż się zarumieni. Werner Liczka punktuje asa Barcelony [ROZMOWA SE]
Nuno Gomes: Będą zaskoczony, gdy Porto roztrwoni przewagę
- Jak widzi pan dalsze występy Porto w tym sezonie?
- Będę mocno zaskoczony, jeżeli „Smoki” roztrwonią przewagę nad Sportingiem. W ubiegłym sezonie Farioli miał podobną sytuację w Ajaksie, gdzie ostatecznie przegrał rywalizację z PSV. Jestem pewien, że teraz wie, jak uniknąć podobnej sytuacji. Ciekawi mnie na co stać Porto w Lidze Europy. Przegrali dwa mecze, ale ewentualne zwycięstwo nad szkockimi Rangers w ostatniej kolejce powinno im dać awans do 1/8 finału, a potem? Wiele będzie zależało od układu tabeli. Niemniej zespół Fariolego może w tym sezonie zajść daleko także w tych rozgrywkach.
Michał Żewłakow o planach Legii. Wskazał nazwiska czterech piłkarzy