50 rocznica mistrzostwa olimpijskiego siatkarzy. Edward Skorek o złotym medalu Polaków

30 lipca 1976 roku – to data, która zapisała się w historii polskiej siatkówki. Tego dnia reprezentacja Polski sięgnęła po złoty medal igrzysk olimpijskich w Montrealu. W finale Biało-Czerwoni pokonali Związek Radziecki 3:2 po zaciętym meczu. Minęło 50 lat od tego sukcesu, a naszym siatkarzom wciąż nie udało się powtórzyć tamtego wspaniałego wyczynu.

  • Mija 50 lat od legendarnego triumfu polskich siatkarzy, którzy w 1976 roku wywalczyli historyczne olimpijskie złoto w Montrealu.
  • Polska pokonała ZSRR 3:2 w dramatycznym finale, dokonując heroicznego powrotu, co zapisało się jako "zwycięstwo narodowe".
  • Kapitan tamtej drużyny zdradza kulisy tego sukcesu i ujawnia, dlaczego mimo późniejszych triumfów, złoto z Montrealu pozostaje niepowtórzone.

Polacy do turnieju olimpijskiego przystąpili jako mistrzowie świata. Po prymat sięgnęli dwa lata wcześniej w Meksyku. Selekcjoner Hubert Jerzy Wagner deklarował, że jedzie na olimpiadę po złoty medal. Jak się okazało, słynny "Kat" nie przeszarżował w słownych zapowiedziach. Podczas igrzysk jego podopieczni spisywali się wybornie.

Nikola Grbić przed startem finałów Ligi Narodów. To mówi o Ukrainie

W grupie A pokonali wszystkich rywali. Najpierw była Korea Płd. (3:2), potem Kanada (3:0). Na tym etapie najbardziej wymagająca okazała się Kuba, ale i z nią sobie poradziliśmy (3:2). Na koniec zmagań grupowych odprawiona została Czechosłowacja (3:1). Pierwsze miejsce zapewniło grę w półfinale, w którym uporaliśmy się z Japonią (3:2). W ten sposób polska drużyna zameldowała się w finale. W nim przyszło zmierzyć się ze Związkiem Radzieckim. Spotkanie dostarczyło niezapomnianych emocji. Był cios za cios, ze szczęśliwym dla nas zakończeniem.

Pierwszy set należał do rywali (15:11), a drugi do Polaków (15:13). W trzecim znowu górą był przeciwnik (15:12). Jednak nasz zespół nie poddawał się, bo w czwartym secie zdołał przechylić szalę na swoją korzyść (19:17) i wyrównał stan rywalizacji. O tym, kto zostanie mistrzem olimpijskim zadecydował piąty set.

Tomasz Fornal niczego nie ukrywa przed ćwierćfinałem Polska – Ukraina. „Mamy jeden cel”

Zaczęliśmy go najgorzej, jak można, bo ZSRR prowadził już czterema punktami. Jednak nie złamało to Biało-Czerwonych, którzy wrócili do gry! Nie tylko odwrócili przebieg rywalizacji, ale jeszcze wypracowali sobie bezpieczną przewagę, której nie roztrwonili. Jak wyglądała decydująca akcja, pieczętująca wygraną Polaków? Po naszej zagrywce, zawiódł Władimir Czernyszow, który posłał piłkę na aut. Oznaczało to, że Polska wygrała 15:7 i wywalczyła złoty medal. Po chwili nasi zawodnicy wpadli sobie w ramiona i mogli celebrować triumf. Radość wśród kadrowiczów była ogromna.

- Aut, nie było bloku! - krzyczał uradowany Wojciech Zieliński, który komentował finał. - Taki taniec, taki obrazek widzieliśmy w Meksyku. Nawet nie mają sił się cieszyć. Ja już nic nie mówię. Popatrzcie, oto oni i Wagner. Prawdziwy szarlatan, który powiedział: „Interesuje mnie tylko złoto”. Grupa Polonusów próbuje przedrzeć się przez bariery. Jest zatrzymywana. Doktor Siedzioch potężnego, 100-kilowego Wójtowicza nosi po boisku. Może dostać przepukliny. Wagner całuje wszystkich po kolei. Powiedział złoto i jest złoto! – relacjonował szczęśliwy sprawozdawca.

Bartłomiej Lemański i jego dziewczyna Dominika. Zaraziła go pasją, jest dla siatkarza największym wsparciem

Choć minęło już 50 lat, to nikt nie zapomina o tamtym sukcesie naszych siatkarzy. Pamięć o ich wyczynie jest pielęgnowana. Podczas gali PlusLigi, która miała miejsce na zakończenie minionego sezonu, byli kadrowicze zostali uhonorowani i otrzymali okolicznościowe statuetki. Edward Skorek był kapitanem reprezentacji Polski podczas igrzysk w Montrealu. Na scenie wygłosił mowę, w której powiedział, że „drużyna wyznaczyła nowe trendy i wysoko zawiesiła poprzeczkę”.

- Myślę, że nie czujemy tego, że minęło tyle czasu - wyznał za to Skorek w rozmowie z „Super Expressem” - W momencie, kiedy walczyliśmy o złote medale, to nie myśleliśmy, że to tak długo będzie trwało i tyle będziemy czekać na powtórkę, że tak powiem, z rozrywki. Można powiedzieć, że w tamtym okresie było to zwycięstwo narodowe - zaznaczył.

Zawierucha u polskich siatkarek. Zuzanna Górecka przerywa milczenie po głośnej rezygnacji

Były kadrowicz przypomniał, jak wielką wartość dla Polaków miała wygrana ze Związkiem Radzieckim.

- Wielu ludzi nie spało, oglądało te nasze wyniki, walkę z Rosjanami - przypomniał Skorek. - Wiadomo, że były to specyficzne układy polityczne. Jednak sport obronił się i tutaj wyszedł zupełnie poza normalne granice, które były sztucznie tworzone - stwierdził.

Legendarny siatkarz był obecny z kolegami z drużyny na wspomnianej gali.

- Złoty medal mam w domu - oznajmił. - Był taki moment, że wypożyczyłem go do Muzeum Sportu. I przez dwa lata była możliwość jego obejrzenia - wyznał.

Liga Narodów: Kiedy grają Polacy? O której ćwierćfinał z Ukrainą? Terminarz

Jak były kapitan drużyny narodowej patrzy na obecną dyscyplinę?

- Siatkówka bardzo się zmieniła - ocenił. - W zasadzie można było wygrywać 14:0 i przegrać spotkanie. Kiedyś grało się do 15 punktów, teraz jest do 25. Każda akcja jest punktowana. Myślę, że ta siatkówka jest bardziej czytelna w porównaniu do tego, jak było kiedyś - analizował.

W jego ocenie wpływ na obecny obraz mają przedstawiciele Stanów Zjednoczonych.

- Dużą rolę odegrali Amerykanie – opowiadał. - To oni zrobili następny krok, można powiedzieć, taki milowy. Gdy Doug Beal został trenerem, to Amerykanie wprowadzili specjalizację na poszczególnych pozycjach: przyjmujący, atakujący, wystawiający i środkowy. To był następny impuls. Z kolei liczenie punktów po każdej akcji dało dodatkowy impuls - podsumował Skorek.

Siatkarze pokazali moc w Lidze Narodów. Zgarną chińskie złoto?

Polska siatkówka należy do najlepszych na świecie. Mamy w kolekcji laury za wygranie mistrzostw Europy, mistrzostw świata i Ligi Narodów, to jednak na igrzyskach olimpijskich nie zdołaliśmy powtórzyć triumfu z Montrealu. Długo ciążyła nad nami klątwa ćwierćfinału. Najbliżej triumfu byliśmy przed dwoma laty w Paryżu. Jednak ostatnio zakończyliśmy turniej na drugim miejscu, przegrywając 0:3 z Francją.

- Było wiele momentów. Liczyliśmy na dużo, dużo więcej, a niekiedy okazywało się, że odpadaliśmy w ćwierćfinałach - dodał z nutką żalu popularny „Szabla”.

Najbliższa okazja powalczenia o złoty medal olimpijski będzie miała za dwa lata podczas turnieju w Los Angeles. Czy w Stanach Zjednoczonych podopieczni trenera Nikoli Grbicia nawiążą do wyczynu z Montrealu?

Polacy znów powalczą o złoto Ligi Narodów. Pewny awans Biało-Czerwonych

Oni sięgnęli po mistrzostwo olimpijskie

* Włodzimierz Stefański (77 l.) * Bronisław Bebel (77 l.) * Lech Łasko (70 l.) * kapitan Edward Skorek (82 l.) * Tomasz Wójtowicz (+ 69 l.) * Wiesław Gawłowski (+ 50 l.) * Mirosław Rybaczewski (79 l.) * Zbigniew Lubiejewski (77 l.) * Ryszard Bosek (76 l.) * Marek Karbarz (76 l.) * Włodzimierz Sadalski (77 l.) * Zbigniew Zarzycki (80 l.) * trener: Jerzy Hubert Wagner (+ 61 l.).

Polacy zbili wicemistrza świata w Lidze Narodów. Teraz oskubią Kanarki?

Quiz. Czy rozpoznasz aktualnych zawodników reprezentacji Polski w siatkówkę?
Pytanie 1 z 15
Kogo widzimy na tym zdjęciu?
Bartosz Kurek kiedyś. Zobacz jak zmieniał się lider polskich siatkarzy!