Aluron Warta Zawiercie rozbili giganta! Co za występ Jurajskich Rycerzy w Lidze Mistrzów!

2026-03-26 16:08

Siatkarze Aluronu Warty Zawiercie nie przestraszyli się utytułowanego rywala. Jurajscy Rycerze spisali się wybornie i zdemolowali Cucine Lube Civitanova, wygrywając we Włoszech 3:0 w pierwszym spotkaniu 1/4 finału Ligi Mistrzów. Rewanż 2 kwietnia w Sosnowcu.

Siatkówka, Michał Winiarski, Aluron Zawiercie

i

Autor: CEV/ Materiały prasowe Trener Michał Winiarski
  • Aluron Warta Zawiercie zdemolował włoskiego giganta Cucine Lube Civitanova, wygrywając 3:0 w Lidze Mistrzów.
  • "Jurajscy Rycerze" pokazali świetną formę, triumfując w setach 25:22, 25:16 i 31:29.
  • Miguel Tavares z Aluronu został wybrany najlepszym zawodnikiem meczu.
  • Czy polski zespół utrzyma przewagę w rewanżu 2 kwietnia? Sprawdź, jak potoczy się dalsza walka o półfinał!

Od początku spotkania to polski klub nadawał ton w tej rywalizacji. W efekcie pierwszego seta rozstrzygnęli na swoją korzyść, triumfując w nim 25:22. Jeszcze lepiej Aluron zaprezentował się w drugiej części. To był popis z jego strony, zwyciężając 25:16.

Trzeci set był wyjątkowo zacięty. W pewnym momencie goście wypracowali sobie przewagę czterech punktów. Jednak włoski zespół nie odpuszczał. Zdołał odrobić straty, ale w walce na przewagi górą był Aluron, pieczętując wygraną 31:29.

Projekt Warszawa w końcu to zrobił! To był klucz do sukcesu z Bogdanką Lublin

Miguel Tavares: Linia przyjęcia dawała mi nieprawdopodobny komfort

W ekipie gospodarzy wyróżnił się Aleksandar Nikołow. Bułgar zdobył 17 punktów. Jednak to Miguel Tavares z Aluronu został wybrany na najlepszego zawodnika spotkania.

- Będziemy przygotowani na inną historię, która może wydarzyć się za tydzień. Zdaję sobie sprawę, że linia przyjęcia dawała mi nieprawdopodobny komfort - ocenił rozgrywający Aluronu w Polsacie Sport.

Liga Mistrzów siatkarzy. Tomasz Fornal wraca do Polski by pokonać kolegów. Przed drugim z naszych klubów arcytrudne zadanie

Marcin Janusz: To nie jest skończony dwumecz

Za to Asseco Resovia przegrała u siebie 0:3 (21:25, 23:25, 20:25) z tureckim Ziraat Bankkart Ankara. Rewanż 31 marca.

- Porażka bardzo boli. Pokazaliśmy sobie, że to nie jest jakiś nieosiągalny poziom, na którym potrafimy grać. To nie jest skończony dwumecz. Będzie ciężko, ale dlaczego mielibyśmy zwieszać głowy? Potrafimy grać na tym poziomie. Mam nadzieję, że to pokażemy w Ankarze - stwierdził Marcin Janusz, rozgrywający Resovii w Polsacie Sport.

Polska bitwa w Lidze Mistrzów! Projekt Warszawa kontra Bogdanka Lublin

Bartosz Kurek po IO
Super Sport SE Google News