- Polska siatkówka dominuje w Europie, a cztery polskie kluby walczą w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.
- Bogdanka Lublin, z Wilfredo Leónem na czele, dwukrotnie pokonała Projekt Warszawa w PlusLidze, jednak teraz czeka ich starcie w Lidze Mistrzów.
- Mecz ćwierćfinałowy Ligi Mistrzów zapowiada się jako zacięta walka, gdzie każdy zespół ma szansę na zwycięstwo.
- Kto wygra to polskie starcie w Lidze Mistrzów i awansuje do półfinału? Sprawdź, co na ten temat mówi Aleks Grozdanow!
"Super Express": - Jak odebrał pan to, że cztery polskie kluby są w ćwierćfinale Ligi Mistrzów?
Aleks Grozdanow: - Ten fakt tylko pokazuje jak bardzo wysoki jest poziom PlusLigi. Pokazuje również to, jak polska siatkówka przejmuje dominację w całej Europie.
- W sezonie zasadniczym dwa razy ograliście Projekt. To daje wam przewagę?
- Pierwszego zwycięstwa przeciwko Projektowi nie chcę w żaden sposób komentować, ponieważ wtedy byli w wyjątkowo złej sytuacji. Mieli wielu chorych zawodników i po prostu byli zmuszeni wystawić skład, który nie jest dla nich typowy. Dlatego całkowicie wykluczyłbym ten mecz z komentarza. Uważam, że w drugim meczu w Warszawie serwowaliśmy wystarczająco dobrze i to przechyliło szalę na naszą korzyść.
"Nie było co zbierać". Kompromitacja siatkarzy na samym początku. A potem coś w nich wstąpiło!
- Damian Wojtaszek mówił, że Bogdanka jest mocna w zagrywce. To wasz atut?
- Tak, zwłaszcza w drugim zwycięstwie przeciwko Projektowi udało nam się serwować wystarczająco dobrze. Zgadzam się, że mamy bardzo dobrych serwujących. Powiedziałbym nawet, że jednych z najlepszych w PlusLidze. Twierdzę, że gra na zagrywce jest głównym atutem naszego zespołu i bardzo nam to pomaga.
- Oprócz bardzo dobrej zagrywki jaka jest inna mocna broń Bogdanki?
- Cały zespół jest bardzo silny psychicznie i uważam, że każdy wykonuje swoją pracę na wysokim poziomie. Nie sposób jednak nie wyróżnić obecności lidera zespołu, Wilfredo Leóna. Swoim doświadczeniem pomaga w budowaniu pewności siebie drużyny, a młodsi zawodnicy mogą czuć się pewniej i uczyć się od niego.
Resovia o krok od ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Tyle potrzebują, by awansować!
- Czego spodziewa się pan po pierwszym meczu w Warszawie?
- Nie sądzę, że w tym starciu w Lidze Mistrzów można wskazać faworyta, Każdy z wcześniejszych meczów, które rozegraliśmy, był trudny. Trzeba wejść w mecz z czystą głową i maksymalną koncentracją. Z pewnością będzie to trudny i długi mecz, biorąc pod uwagę, jak zakończyło się ostatnie spotkanie Projektu z Trentino w Lidze Mistrzów. Uważam, że nie będzie nam łatwo. Mam nadzieję, że stworzymy dobre widowisko dla publiczności w tym ćwierćfinale Ligi Mistrzów.
- Na co nastawiacie się w Lidze Mistrzów?
- Absolutnie ambicje są takie, że chcemy ją wygrać. Nie mogę powiedzieć nic innego, ponieważ mamy wyjątkowo dobry zespół. Mieliśmy kilku kontuzjowanych zawodników, ale teraz wracają na parkiet w najważniejszym momencie sezonu. Takie są nasze ambicje. Zawsze chcemy zajść najdalej, jak to możliwe.
Rozważał grę w Rosji, ale wraca do Polski! Sensacyjny transfer Fabiana Drzyzgi