Ostatni raz Polak bił się o pas w królewskiej kategorii niemal dokładnie 10 lat temu - 16 stycznia 2016 r. Artur Szpilka został brutalnie znokautowany przez Deontaya Wildera. Poza "Szpilą" o tytuł mistrza świata wagi ciężkiej spośród Biało-Czerwonych rywalizowali jeszcze Andrzej Gołota, Albert Sosnowski, Tomasz Adamek, Mariusz Wach i Andrzej Wawrzyk. Najbliżej szczęścia był Gołota, który m.in. zremisował z Chriem Byrdem oraz nieznacznie przegrał na punkty z Johnem Ruizem.
Teraz co prawda w stawce będzie "tylko" tymczasowy tytuł, ale rywal jest z najwyższej możliwej półki i ewentualna wygrana może otworzyć Knybie drzwi nawet do starcia z samym Ołeksandrem Usykiem.
Damina Knyba - Agit Kabayel 10 stycznia o tytuł tymczasowego mistrza świata wagi ciężkiej federacji WBC
- Jestem optymistą, ale tak daleko nie wybiegam w przyszłość (śmiech). Zdaję sobie sprawę, że jeśli chodzi o klasę moich wcześniejszych rywali to dzieli ich przepaść w porównaniu z Kabayelem, ale walk o tytuł się nie odmawia. Nie po to tak ciężko pracowałem w ostatnich latach, by teraz nawet nie spróbować tego, o czym marzyłem od dziecka - powiedział nam Knyba.
W jego narożniku stanie Piotr Wilczewski, którego zawodnicy w przeszłości bili się już o najwyższe trofea.
- Każdy z nich reagował inaczej. Nie ma żadnej, nawet niepisanej zasady, jak należałoby się przygotować do walki o pas mistrza świata, by poradzić sobie z tą presją - przyznał Wilczewski. - Spędziłem z Damianem kilka ostatnich tygodni. Wydaje się być naprawdę pewny swego, ale dopiero jak wyjdzie na ring i stanie naprzeciw Kabayela, to się przekonamy, czy to go nakręci czy wręcz przeciwnie - zaznaczył trener.
Żaden polski dziennikarz nie dostał akredytację na walkę Knyba - Kabayel
Niestety wiele wskazuje na to, że pojedynku Knyby z Kabayelem na żywo spod ringu czy choćby z trybun... nie zobaczy żaden polski dziennikarz. Wszyscy, którzy aplikowali o akredytację (w tym przedstawiciele naszej redakcji), dostali odpowiedź odmowną. Organizatorzy tłumaczyli się tym, że dla mediów przewidziano zaledwie kilkanaście miejsc.
Mimo to, polscy dziennikarze zostali zaproszeni, by relacjonować z miejsca zdarzenia wszystkie imprezy towarzyszące sobotniej gali, czyli środowy trening medialny, czwartkową konferencję prasową oraz piątkową oficjalną ceremonię ważenia. To jednak marne pocieszenie.
Brutalny nokaut Polaka. Damian Knyba ściął z nóg rywala! [WIDEO]
Kilku dziennikarzy z Polski, mimo braku akredytacji, wybiera się jednak do Niemiec. Być może rzutem na taśmę organizatorzy zmienią zdanie i zapewnią przedstawicielom mediów znad Wisły chociaż jedno czy dwa miejsca na hali w dniu gali, ale tak czy siak niesmak pozostanie...
