Artur Szpilka zatrzymany przez policję, później rywal złamał mu szczękę! "Szpila" wraca tam po 13 latach

Za niespełna dwa miesiące Artur Szpilka ponownie wejdzie do klatki. 20 grudnia na gali XTB KSW 113 w Łodzi zmierzy się z Michalem Martinkiem i - przynajmniej na papierze - będzie to dla niego najtrudniejsze wyzwanie w karierze MMA. - Fajnie, że taki termin walki, to będę mógł podjeść w święta - powiedział nam "Szpila".

Artur Szpilka
Autor: Pressfocus Artur Szpilka

Martinek to piąty zawodnik w rankingu KSW wagi ciężkiej. Ewentualna wygrana zatem sprawi, że Szpilka na pewno pojawi się w czołowej "10" królewskiej kategorii.

Artur Szpilka przyłapany z ukochaną. Kawiarnia, własna loża, sushi. Zdjęcia paparazzi

- Powiedziałem Martinowi (Lewandowskiemu, jeden z szefów KSW, red.), że chcę kogoś z rankingu, on zaproponował właśnie Martinka, skonsultowałem się z trenerem i jest jak jest. W boksie wybierałem sobie sam rywali, ale teraz dojrzałem i wiem, że mam z boku ludzi, którzy są mądrzejsi ode mnie i patrzą na pewne sprawy inaczej niż ja - zaznaczył.

Artur Szpilka wskazał cel w KSW. "Chcę rewanżu z Arkadiuszem Wrzoskiem"

Szpilka oczywiście skupia się na najbliższym pojedynku, ale jednocześnie nie ukrywa, że celem jest rewanżowa batalia z Arkadiuszem Wrzoskiem (przegrał z nim w 14 sekund w maju 2024 r.).

- Cel się nie zmienia, a walka w grudniu to tylko kolejny krok, który muszę postawić, by go zrealizować. Zdaję sobie sprawę, że w tym przypadku to bardzo duży krok, bo Martinek jest znakomitym zawodnikiem, ale jeśli chcę się nadal liczyć w tej grze, to muszę wygrać w Łodzi - dodał.

QUIZ. Artur Szpilka bez tajemnic! Ile pamiętasz z jego życia i kariery?
Pytanie 1 z 10
Szpilka został zatrzymany i osadzony w zakładzie karnym przed walką z Wojciechem Bartnikiem. Do zdarzenia doszło...

Artur Szpilka o Łodzi: McCline złamał mi tam szczękę, a wcześniej zatrzymali mnie tam po ważeniu i wylądowałem w więzieniu

Dla Szpilki będzie to powrót do Łodzi po 13 latach - w 2012 r. pokonał na punkty Jameela McCline'a.

- McCline złamał mi wtedy szczękę i to był jeden z tych ciosów, które pamiętam do dziś. Nikomu nie życzę takiego bólu, ale przetrwałem i wygrałem tę walkę. Z Łodzią mam też gorsze wspomnienia, bo mnie tam zatrzymali po ważeniu (przed pojedynkiem z Wojciechem Bartnikiem, red.) i później wylądowałem w więzieniu, ale teraz patrzę już tylko w przód i jaram się tym, co wydarzy się 20 grudnia. Ta gala to będzie petarda, znam już wszystkie nazwiska i naprawdę zapowiada się kozacka impreza. A mi tylko pozostaje się cieszyć, że kolejny raz będę częścią takiego super wydarzenia KSW - zakończył Szpilka.

Kulisy meczu Szpilka - Durniat. Gwiazdor KSW zlał na korcie komentatora