Maciej Sulęcki przed galą Fight Mode. Tak mówi o walkach na gołe pięści [ROZMOWA SE]

2026-05-23 4:09

To będzie bitwa na gołe pięści! 23 maja w Poznaniu Maciej Sulęcki (37 l.) zmierzy się w walce wieczoru z Kacprem Formelą na pierwszej w Polsce gali organizacji Fight Mode. - Nadchodzi bardziej brutalna odmiana boksu – mówi nam pięściarz, który jest posiadaczem pasa WBC Silver w wadze superśredniej.

Maciej Sulęcki

i

Autor: Radzik Tomasz / Super Express
  • Weteran boksu Maciej Sulęcki wchodzi na nowy ring, mierząc się w Poznaniu w pierwszej w Polsce gali walk na gołe pięści Fight Mode.
  • "Striczu" podejmuje "brutalną odmianę boksu" przeciwko Kacprowi Formeli z MMA, zapowiadając powrót do korzeni sportu.
  • Odkryj, dlaczego ta walka to coś więcej niż pieniądze i co naprawdę czeka na Sulęckiego w starciu z nieszablonowym rywalem!

„Super Express”: - Co skłoniło pana do przyjęcia propozycji walki na gołe pięści?

Maciej Sulęcki: - Wracamy do korzeni, do podstaw boksu, który zaczynał się bez rękawic. Dla mnie to kolejne fajne wyzwanie, ponieważ dalej chcę się sprawdzać w czymś nowym. To jest coś nowego, ale płaszczyzna pozostaje taka sama. Nie ukrywam, że bardzo się tym „jaram”.

- Ale nie zawiesza pan rękawic bokserskich na kołku?

- Póki co czekam na ciekawe propozycje. Ostatnia porażka z Christianem Mbilli (25 czerwca 2025 r. przegrana przez nokaut w 1. rundzie - red.) była dosyć bolesna. Mam na karku 37 lat i prawie 40 walk zawodowych na koncie. Ta wspaniała przygoda z boksem ukształtowała mnie nie tylko sportowo, ale również życiowo. Dlatego nie chcę „kaleczyć” tej dyscypliny tylko po to, aby boksować. Wygrałem kilka ciekawych walk i doszedłem wysoko. Uplasowałem się w historii naszej pięknej dyscypliny i jestem z tego bardzo dumny. Jednak zdaję sobie sprawę, że zawsze przychodzi coś nowego. Czasy się zmieniają, a ja dalej chcę walczyć, bo czuję głód walki. Swego czasu przyszły freak fighty, które powoli się kończą. Teraz przychodzi bardziej brutalna, brudna odmiana boksu. Choć do końca boksem bym tego nie nazywał.

Jubileuszowa gala Wing Tsun w Fabryce Norblina: Święto sztuki walki, którą rozsławił Bruce Lee

- Podczas gali w Poznaniu pana rywalem będzie wywodzący się z karate, a walczący w formule MMA Kacper Formela. Jakie będą zasady waszego pojedynku?

- Mamy pięć rund po dwie minuty, więc walka jest krótka. Dopuszczalny jest aktywny klincz, ściąganie głowy, przepychanki, dźwignie. Dla mnie to coś kompletnie nowego, bo w boksie nigdy tego nie robiliśmy. Kacper jako zawodnik MMA w tym klinczu może mieć przewagę nade mną. Jednak nie wierzę, że wejdzie ze mną w otwartą wymianę i będzie chciał się przepychać nawet w półdystansie. To jednak bardzo twardy, niebezpieczny i nieszablonowy zawodnik, więc spodziewam się ciężkiej walki.

- Pana treningi już są dostosowane do charakteru pojedynku?

- Do tej walki przygotowuje mnie mój przyjaciel Norbert Dąbrowski, który ma doświadczenie w walkach freak fightowych i wie jak wygląda ten aktywny klincz. Pracujemy pod tym kątem i dobrze to wygląda. Norbert uczulał mnie, aby nieco odchylić się na prawą nogę, bo Formela jest mańkutem. Kiedy przechylam się na lewą nogę, ten dystans automatycznie zostaje skrócony. U mnie lewa ręka trochę jest za nisko, ale to chyba problem każdego pięściarza, który był pod opieką Andrzeja Gmitruka. Podobny mankament mieli m.in. Tomasz Adamek i Mateusz Masternak. Jednak wiem nad czym mam pracować i jakie są moje atuty.

„Patrzysz, że to jest chłopak, a to dziewczyna”. Julia Szeremeta szczerze o kontrowersjach z płcią rywalek w boksie

- Pana jedyny pojedynek we freak fightach zakończył się złamaną ręką. Nie obawia się pan, że teraz może być podobnie?

- Wiele osób mnie o to pyta, ale wchodzę w nowe wyzwanie i nie mam tego zupełnie w głowie. We freakach złamałem lewą rękę, ale wcześniej trzy razy miałem złamaną prawą. To jest ryzyko zawodowe.

- Czego najbardziej pan się obawia?

- Stagnacji. Nie boję się, że połamię ręce, czy ktoś rozetnie mi twarz, bo walczę całe życie. W boksie jestem od 25 lat, a jak byłem małolatem, to biłem się na ulicy. Jestem twardym facetem. Stoczyłem tyle ciężkich walk z mocnymi kozakami i nigdy nie miałem rozcięcia na twarzy. Nie wierzę, że Formela będzie bił mocniej od Demetriusa Andrade, Daniela Jacobsa czy Mbilliego. Co z tego, że oni mieli rękawice, skoro jest inna moc oraz intensywność ciosów. A jeśli będę miał rozcięcie, to może wreszcie poczuję, jak to jest być bokserem (śmiech).

Marcin Najman wraca na walkę z Jackiem Murańskim. Nagły zwrot akcji! "Były tylko 2 nazwiska"

- Freak fighty kusiły dużymi pieniędzmi. Czy tutaj też to miało znaczenie?

- Nie są to takie wynagrodzenia, jaki oferowały freaky, ale też są kuszące. Wypracowałem sobie nazwisko, na którym bazuję, a przede wszystkim wnoszę jakość sportową. Gala organizowana jest na wzór federacji BKFC, która działa w USA, a reklamuje ją Conor McGregor. To jest pierwsza taka gala w Polsce, więc zobaczymy jak to się rozkręci. Jeżeli Fight Mode się rozwinie, to będą przyjeżdżać do nas zawodnicy z zagranicy.

- Czy to będzie konkurencja dla Gromdy?

- Myślę, że nie, bo Gromda to typowy underground. Tutaj mamy podziały na kategorie wagowe, są sędziowie i obowiązują jasne zasady. Bardzo szanuję Gromdę, bo tam są kozackie walki. Tam walczą ulicznicy, typowe świrusy. To są chłopaki, którzy naprawdę chcą bić się i potrafią to robić. Nie robią tego dla pieniędzy, ale dla zajawki. Fight Mode natomiast chce iść typowo w stronę sportu.

Powstanie film o Tomaszu Adamku! Ujawniono, kto zagra główną rolę. Wielkie zaskoczenie

- Ma pan już następców. Na sali treningowej ćwiczyli również pana bracia Paweł i Jakub (22 l.) oraz syn Miłosz (we wrześniu skoczy 6 lat).

- W naszej rodzinie zawsze na pierwszym miejscu była piłka nożna, bo mój dziadek i ojciec grali w futbol. Chciałem to zatrzymać i w rodzinie byłem prekursorem, jeśli chodzi o boks. Za mną poszli moi bracia. Syn też jest bardzo usportowiony i z tego bardzo się cieszę. Jakub i Paweł przebywali ostatnio przez siedem tygodni w Chicago, gdzie trenowali w klubie Andrzeja Fonfary. Na prestiżowym turnieju boksu amatorskiego Golden Gloves zajęli trzecie miejsca w swoich kategoriach. Planują wrócić do USA. Jeśli chcą się rozwijać, to jest to dobry kierunek. W tym mieście jest dużo Polonii skupionej w jednym miejscu. Był pomysł, aby polecieli do Nowego Jorku, ale to miasto jest ogromne, a Polacy są rozproszeni. W Chicago Andrzej Fonfara skupił wokół siebie ludzi, którzy są bardzo pomocni. Trzymam kciuki za moich braci i będę ich wspierał w dalszej karierze.

- Czy menedżer Łukasz Kownacki pracuje nad walką dla pana?

- Zastanawiam się czy startować w kategorii średniej, czy super średniej. Cały czas jestem w gazie, ale nie wiem czy mam tyle mocy, aby osiągnąć limit kategorii średniej. Tu już nie chodzi o finanse. Czekam na taką ofertę jaka pojawiła się po porażce z Diego Pacheco. Wówczas dostałem propozycję pojedynku z Ali Achmedowem w Kazachstanie o pas WBC Silver w wadze superśredniej. Nie było tam dużych pieniędzy, ale było super wyzwanie sportowe. Jeśli znowu takie pojawi się, to mogę poświęcić się drugi raz. Mam większe ideały niż tylko pieniądze. Swoje już zarobiłem i zainwestowałem.

KSW 118. Wiktoria Czyżewska i jej rywalka błysnęły formą na ważeniu! Historyczna walka

- Wkrótce wprowadzi się pan z rodziną do nowego domu.

- Tak, będzie wymarzony domek i ogródek z kapustą, marchewką i pomidorami (śmiech). Moje życie trochę zmieni się, bo będę musiał pielić ogródek! Jeśli pojawi się jeszcze jakieś duże wyzwanie, to będę musiał wyjechać, aby skupić się i przygotować. Jednak dwa lata temu przebywałem w USA przez 2,5 miesiąca. Po powrocie córka na lotnisku przytuliła się do mnie i rozpłakała. Mocno to mną „tąpnęło”. Widać było, że bardzo przeżyła naszą rozłąkę. Dlatego wtedy pomyślałem, że powoli trzeba schodzić ze sceny.

Tomasz Adamek w jedną noc ustawił się na całe życie. Bardzo bolało, ale takiej kasy nie zarobił nikt w Polsce

Fight Mode

* Bilety na Fight Mode są dostępne na ebilet.pl. Gala będzie dostępna w systemie pay-per-view na ppv.fightmode.tv. Patronem medialnym gali Fight Mode jest "Super Express".

Ultrałatwy QUIZ nie tylko dla fanów boksu. Andrzej Gołota czy Tomasz Adamek? Jedno pytanie, dwie odpowiedzi
Pytanie 1 z 20
Za ciosy poniżej pasa w walce z Riddickiem Bowe'em zdyskwalifikowany został:
Maciej SULĘCKI OSTRO PRZEJECHAŁ SIĘ PO PARKE'U: On się KOŃCZY, BĘDZIE GO BOLAŁ ŁEB