Trzykrotny mistrz olimpijski ominie skoki w Japonii, więcej już tam w ramach PŚ się nie pojawi, ale – przynajmniej do tego weekendu – wciąż jest rekordzistą Okurayamy. I to jakim. Stoch siedem lat temu w Sapporo oddał kosmiczny skok na odległość 148,5 metra. To Kubacki jest jednak ostatnim biało-czerwonym akcent na "pudle" azjatyckiej rywalizacji. W 2020 roku był trzeci, a trzy lata później zajął 2. miejsce. W rozmowie z "SE" zapewnia, że nabrał sporo energii po wywalczonym 3. miejscu w konkursie duetów w Zakopanem. – Mimo że te skoki też nie były super, to zrobiłem swoją robotę i udało się wylądować na podium. Coś, czego nam brakowało od dłuższego czasu. I to są takie momenty, które podnoszą na duchu i dają siłę do tego, by działać dalej – wyjaśnił.
ZOBACZ TEŻ: Anze Lanisek oddał piękny hołd Kamilowi Stochowi. Niesamowite słowa o polskim skoczku
Kamil Stoch pocieszany przez żonę po ostatnim skoku w Zakopanem [Zdjęcia]
"Płakałem przez Kamila"
I choć trwają przygotowania do igrzysk, walka o wyjazd do Predazzo jest spora, to Kubacki z większym spokojem podchodzi do skoków w Sapporo. W Zakopanem atmosfera pożegnania Stocha, jego wielkiego przyjaciela ze skoczni, mocno go poruszyła. – Płakałem przez Kamila. To są takie chwile, które ściskają człowiekowi gardło i jak się popatrzy na to, ile lat przeżyliśmy razem na skoczni... Skaczemy razem od dziecka, zaczynaliśmy w jednym klubie, to jest kawał naszej historii. Na myśl o tych wspólnie przeżytych emocjach jeszcze nie raz serce zabije mocniej – mówił ze wzruszeniem w głosie.
ZOBACZ TEŻ: Takie słowa Karol Nawrocki skierował do Kamila Stocha. Opisał go w niesamowity sposób
Zapytaliśmy, czy wyobraża sobie zbliżający się koniec jego kariery. – Chyba w najśmielszych marzeniach nie życzyłbym sobie tego, żeby mieć takie piękne pożegnanie – odpowiedział wprost, obawiając się, że rozklei się na finale sezonu w Planicy, gdy przyjdzie mu żegnać Kamila pod Letalnicą. – Na razie nie jestem w stanie sobie nawet tego wyobrazić, bo dzisiaj "psycha klękła" – rzucił na koniec.
Skoki w Sapporo. O której i kiedy?
Kibice skoków będą musieli w nadchodzący weekend nastawić budziki. Skoki w Sapporo oznaczają rywalizacje wczesnym rankiem (czasu polskiego) i w nocy z soboty na niedzielę. W piątek kwalifikacje już o godz. 8.00 (transmisja w Eurosporcie 1 i MAX), w sobotę o 7.15 konkurs, drugi w nocy z soboty na niedzielę (transmisja w TVN, Eurosporcie 1 i MAX).
ZOBACZ TEŻ: Wzruszające pożegnanie Kamila Stocha w Zakopanem. Jeden gest skierowany do kamery