Nagradzał go Andrzej Duda, a teraz Karol Nawrocki. Przyjechał specjalnie do Zakopanego!

2026-01-13 19:57

- Jeśli wy, Polacy, jesteście zadowoleni z prezydenta, to ja też jestem - powiedział nam Anze Lanisek, który odebrał nagrodę za zwycięstwo w konkursie Pucharu Świata w Zakopanem z rąk Karola Nawrockiego. Słoweńca w marcu 2024 roku Złotym Krzyżem Zasługi odznaczył poprzedni prezydent, Andrzej Duda. Ten również był obecny w niedzielę na Wielkiej Krokwi, ale nie oni byli najważniejsi. Ostatni występ Kamila Stocha w PŚ przed polską publicznością poruszył także Laniska, który przyjechał specjalnie do Zakopanego i w pięknych słowach pożegnał polskiego mistrza!

Anze Lanisek i Karol Nawrocki, Andrzej Duda

i

Autor: Super Express, Marek Borawski/KPRP/ Materiały prasowe Anze Lanisek i Karol Nawrocki, Andrzej Duda

Puchar Świata w Zakopanem to od wielu lat święto skoków, które angażuje tłumy. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie sukcesy Adama Małysza, a później Kamila Stocha. Ich występy przez lata przyciągały na Wielką Krokiew kolejnych prezydentów, a ten ostatni, niedzielny był wyjątkowy. Pod skocznią pojawili się zarówno obecny prezydent Karol Nawrocki, jak i poprzedni Andrzej Duda. Okazja była szczególna - ostatni w karierze występ Stocha w PŚ przed polską publicznością. I wynik wybitnego skoczka zszedł tym razem na dalszy plan. 38-latek zajął odległe 42. miejsce, ale i tak był głównym bohaterem wieczoru, o czym pamiętał zwycięzca konkursu - Anze Lanisek.

Anze Lanisek oddał piękny hołd Kamilowi Stochowi. Niesamowite słowa o polskim skoczku

Przyjechał specjalnie do Zakopanego i zadedykował wygraną Kamilowi Stochowi

Dedykuję tę wygraną Kamilowi Stochowi. To on jest królem Zakopanego i królem Polski. Królem skoków narciarskich! Czapki z głów za całą karierę. Mam nadzieję, że będzie się jeszcze dobrze bawił pod koniec kariery i po jej zakończeniu - powiedział Słoweniec od razu po wygraniu konkursu w międzynarodowej transmisji.

Później odbyły się oficjalne ceremonie: ta na podium i ta najważniejsza, czyli pożegnanie Stocha z Wielką Krokwią. Zwycięski Lanisek również był jej częścią.

Takie słowa Karol Nawrocki skierował do Kamila Stocha. Opisał go w niesamowity sposób

- To było naprawdę niezwykłe. Kamil miał trochę pecha w konkursie, ale myślę, że nie to miało dziś największe znaczenie. Zrobił tyle wielkich rzeczy w Zakopanem, a także dla polskich skoków, dla światowych skoków. Życzę mu wszystkiego najlepszego! I fajnie być jak Kamil w ostatnim konkursie Adama [w 2011 r. Stoch wygrał zarówno ostatni konkurs Małysza w Zakopanem, jak i w ogóle w Planicy - red.] - skomentował wyjątkowy wieczór Lanisek dla "Super Expressu".

Słoweniec i Polak od dłuższego czasu są naprawdę dobrymi kolegami. 29-latek nie mógł ominąć takiej chwili i w przeciwieństwie do wielu zawodników z czołówki przyjechał do Zakopanego, a zrezygnował z bardziej opłacalnego punktowo wyjazdu do Sapporo. Odbędą się tam dwa indywidualne konkursy, a nie jeden jak w stolicy Tatr.

- Oczywiście będę pamiętał Kamila jako wielkiego sportowca, ale jeszcze bardziej świetnego człowieka. Jest wspaniałą osobą i cieszę się, że mogę nazywać go przyjacielem. Nawet gdybym leciał do Japonii, przyjechałbym do Zakopanego. Uwielbiam tu być! Zawsze wracam tu z przyjemnością. A Sapporo odpuszczę, aby spędzić trochę czasu z rodziną, odpocząć i potrenować przed mistrzostwami w lotach - dodał Słoweniec, który po zwycięstwie w Zakopanem wrócił na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej PŚ.

Super Sport SE Google News