Podróż Macieja Kota i Jakuba Wolnego na Puchar Kontynentalny do USA zamieniła się w logistyczny koszmar, pełen opóźnień i odwołanych lotów. Tuż przed startem Maciej Kot został bez kluczowego sprzętu – nart i kombinezonu – z powodu zagubionego bagażu. Polscy skoczkowie stoją przed wyścigiem z czasem, aby skompletować sprzęt przed piątkowymi zawodami. Dowiedz się, czy im się uda!
Maciej Kot bez sprzętu. "Będzie próba kompletowania"
Choć polscy skoczkowie w końcu dotarli do Chicago, ich problemy wcale się nie skończyły. Jak poinformował Maciej Kot, z powodu opóźnienia lotu z Frankfurtu on i Jakub Wolny nie zdążyli na przesiadkę do Green Bay, co zmusiło ich do pięciogodzinnego oczekiwania na lotnisku. To jednak nie jest najgorsza wiadomość. W całym zamieszaniu zaginął kluczowy bagaż ze sprzętem należący do 34-letniego zawodnika. Oznacza to, że na kilkadziesiąt godzin przed pierwszymi zawodami jest on bez nart, butów i kombinezonu.
Przeczytaj także: Iga Świątek powiedziała to o Kacprze Tomasiaku. Wcześniej rozbawiła Justynę Kowalczyk
Sytuacja jest niezwykle poważna, a szanse na to, że właściwy sprzęt dotrze na czas, są minimalne. Potwierdza to ekspert zajmujący się skokami narciarskimi.
- Będzie próba kompletowania sprzętu na miejscu, bo marne szanse, że ten właściwy doleci do rozpoczęcia piątkowego konkursu w Iron Mountain - napisał na platformie X ekspert portalu Skijumping.pl, Dominik Formela.
Podróż przez mękę. Odwołane loty i godziny na lotnisku
Problemy kadry B zaczęły się na długo przed lądowaniem w USA. Już na starcie misji do Iron Mountain ich podróż nie przebiegała zgodnie z planem, o czym informował sam zawodnik.
- Misja Iron Mountain nie zaczęła się zgodnie z planem… Wczoraj odwołany lot i noc spędzona we Frankfurcie. Dzisiaj kolejne opóźnienia, ale wygląda na to, że uda się odlecieć - pisał wcześniej Maciej Kot w mediach społecznościowych.
Zobacz też: Kiedy ceremonia zamknięcia igrzysk? O której godzinie?
Niestety, kłopoty piętrzyły się na każdym kolejnym etapie podróży, prowadząc do krytycznej sytuacji, w której jeden z naszych reprezentantów został bez podstawowego narzędzia pracy.
Wyścig z czasem przed piątkowym konkursem
Harmonogram zawodów w Iron Mountain jest bezlitosny. Pierwszy z czterech zaplanowanych konkursów w ramach Pucharu Kontynentalnego rozpocznie się już w piątek o godzinie 20:00 czasu polskiego. Zaledwie dwie godziny wcześniej odbędzie się oficjalny trening. To oznacza, że Polacy nie tylko nie będą mieli czasu na odpowiednią regenerację po wyczerpującej podróży, ale przede wszystkim Maciej Kot stanie przed arcytrudnym zadaniem skompletowania i dopasowania pożyczonego sprzętu w ostatniej chwili. W tym czasie reszta polskich skoczków, która nie poleciała do USA, przygotowuje się do niedzielnych zimowych mistrzostw Polski.