Maciej Maciusiak mocno po pierwszym konkursie MŚ w lotach. "Skakaliśmy a nie lataliśmy"
Mistrzostwa świata w lotach narciarskich to specyficzna impreza, jeśli chodzi o rozstrzygnięcie tytułu mistrzowskiego. W przeciwieństwie do mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym, w MŚ w lotach decydują cztery serie konkursowe. Co więcej, w pierwszej z nich bierze udział 40 zawodników, którzy dostali się do niej przez kwalifikacje. 30 najlepszych z pierwszej serii awansuje nie tylko do drugiej serii pierwszego konkursu, ale też ma zapewniony występ w obu seriach drugiego z konkursów. Dlatego też tak bolesne jest, że aż trzech zawodników z Polski znalazło się poza czołową trzydziestką w pierwszej serii piątkowych zmagań w Oberstdorfie.
Kamil Stoch przemówił po ostatnich MŚ w lotach w karierze. Ten plan nie wypalił
Wśród tych, którzy odpadli, był niestety Kamil Stoch, co oznacza, że w ten sposób pożegnał się on już z występami indywidualnymi ma MŚ w lotach. Całkiem ostatnim występem na tej imprezie w jego karierze będzie rywalizacja drużynowa, ale tam Polacy nie mają co liczyć na wysokie miejsce. Oprócz Stocha z rywalizacji opadli też Aleksander Zniszczoł i Dawid Kubacki. Dalej w konkursach pozostał natomiast Piotr Żyła, który po pierwszych zawodach plasuje się na 16. lokacie.
Prevc prowadzi po pierwszym konkursie MŚ w lotach! Z Polaków dalej skacze tylko Żyła
Po konkursie trener Maciej Maciusiak nie krył niezadowolenia i trudno mu się dziwić. Przyznał wprost, że próby trójki, która odpadła, to były „skoki a nie loty”. – Nie tego oczekiwaliśmy, bo poza Piotrkiem Żyłą to wszyscy skakaliśmy a nie lataliśmy. Na progu te skoki nie wyglądały aż tak źle, ale brakuje prędkości w locie. Niestety, trzech zawodników ma jutro wolne i musimy to zaakceptować i przygotować się do konkursu drużynowego. Wiedzieliśmy, że będzie ciężko już po treningach, bo to skocznia do lotów narciarskich, gdzie te błędy trudno eliminować i jak od pierwszych skoków nie ma się pewności siebie, to ciężko jest dalej. Bardzo nieudany konkurs dla nas – ocenił w rozmowie z Eurosportem, choć zdecydował się na małą pochwałę wobec Piotra Żyły – Piotrek sprężył się, a ten drugi skok w bardzo trudnych warunkach, skoczył po prostu normalnie, na tyle, na ile go stać – dodał Maciusiak.
Tak źle nie było od kilkunastu lat. Tylko Żyła uratował honor polskiej drużyny