Kamil Stoch przyciągnie tłumy pod Wielką Krokiew. Fani chcą pożegnać swojego ulubieńca
Ostatni występ Kamila Stocha na Wielkiej Krokwi podczas Pucharu Świata przyciągnie do Zakopanego wielu kibiców; mimo obaw o spadek formy polskich skoczków frekwencja zapowiada się najwyższa od trzech lat – powiedział PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG). – To pierwszy od trzech lat weekend Pucharu Świata w skokach narciarskich, który w tak znaczącym stopniu wypełnia się turystami i kibicami. Obłożenie przekracza 85 procent, a obiekty w centrum Zakopanego oraz te z bezpośrednim dostępem do Wielkiej Krokwi są wypełnione w całości. W poprzednich latach, wraz ze spadkiem wyników polskich skoczków, zainteresowanie kibiców wyraźnie malało – powiedział Wagner.
Wielka Krokiew doda Polakom metrów? Wojciech Fortuna nie ma wątpliwości przed PŚ w Zakopanem
W galerii poniżej zobaczysz, jak uhonorowano Stocha po Turnieju Czterech Skoczni:
Jak dodał, początkowo widoczny był zastój w sprzedaży biletów, jednak kluczowe sektory na Wielkiej Krokwi szybko się wyprzedały.– Były obawy, że przy słabszych wynikach Polaków kibice nie dopiszą. Tymczasem sprzedaż biletów ruszyła gwałtownie, szczególnie na najlepsze sektory. To może być efekt zapowiadanego zakończenia kariery Kamila Stocha. Wielu kibiców uznało, że może to być jego ostatni występ w Zakopanem i zdecydowało się na przyjazd oraz rezerwację noclegów – podkreślił Wagner.
Złe wieści dla kibiców przed PŚ w Zakopanem. Kolejne federacje potwierdzają
Stoch wiosną 2025 roku ogłosił, że sezon 2025/26 będzie jego ostatnim w zawodowym sporcie. Choć część gości w Zakopanem stanowią cudzoziemcy, to głównie polscy kibice wypełniają bazę noclegową. – Tym razem wysoka frekwencja może zaskakiwać – ocenił Wagner – Plusem jest to, że zawody nie odbywają się w trakcie ferii zimowych, jak bywało w poprzednich latach, kiedy i tak notowaliśmy pełne obłożenie. Teraz mamy wolny weekend przed feriami i zaraz po trzytygodniowej przerwie świąteczno-noworocznej, a do tego przy wyraźnym spadku formy polskich skoczków. Tym bardziej to, co wydarzyło się z frekwencją, jest zaskakujące – dodał.
W Zakopanem wystąpi pięciu Polaków: Kamil Stoch, Maciej Kot, Dawid Kubacki, Paweł Wąsek oraz Kacper Tomasiak. Trener kadry Maciej Maciusiak nie wykluczył jednak, że po piątkowym treningu na Wielkiej Krokwi jednego z nich może zastąpić Piotr Żyła. W sobotę na Wielkiej Krokwi zaplanowano kwalifikacje oraz konkurs duetów, natomiast w niedzielę odbędzie się konkurs indywidualny. Z udziału w zawodach zrezygnowało kilku czołowych skoczków świata, m.in. Austriacy Daniel Tschofenig i Stefan Kraft, Japończycy Ryoyu Kobayashi i Ren Nikaido oraz Niemcy Felix Hoffmann i Philipp Raimund. W Zakopanem wystartuje natomiast lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, Słoweniec Domen Prevc.
Na trybunach Wielkiej Krokwi może zasiąść – podobnie jak w latach ubiegłych – nawet 17 tysięcy kibiców. Ceny biletów wahają się od 480 do 800 zł. Organizatorzy zapowiadają również specjalną oprawę i niespodzianki związane z zapowiedzią zakończenia w tym roku sportowej kariery przez Kamila Stocha. Szczegóły pozostają tajemnicą, jednak – jak zapewniają – zawody Pucharu Świata w Zakopanem mają być okazją do podziękowania trzykrotnemu mistrzowi olimpijskiemu za lata sukcesów, które zapisały się w historii światowych skoków narciarskich. Największe zainteresowanie skokami narciarskimi w Polsce przypadało na czasy kariery Adama Małysza. Jego sukcesy wywołały tzw. „małyszomanię” i sprawiły, że skoki stały się sportem narodowym. Na zawody Pucharu Świata do Zakopanego przyjeżdżało nawet 100 tysięcy kibiców, a trybuny Wielkiej Krokwi były na Puchar Świata specjalnie rozbudowywane.
Wielka burza przed skokami w Zakopanem. Skoczek otrzymał tysiące gróźb śmierci. Niepokojące