Maja Chwalińska zarobki i nowe umowy
Maja Chwalińska przez lata była w cieniu Igi Świątek. Dysproporcja pomiędzy polskimi tenisistkami dotyczyła nie tylko poziomu sportowego czy miejsca w rankingu WTA, lecz także finansów. Zawodniczka z Dąbrowy Górniczej podczas kariery sportowej musiała liczyć każdą złotówkę, a przecież - jak powszechnie wiadomo - tenis do tanich sportów nie należy. Wszystko zmienił tegoroczny turniej Roland Garros, w którym Maja Chwalińska dotarła do finału. Dzięki temu zarobiła więcej niż w całej dotychczasowej karierze. Do tego doszło stypendium od ministerstwa sportu i turystki w najwyższej możliwej kwocie. To jednak tylko preludium do jeszcze większych pieniędzy. Po wielkim sukcesie Polki w wielkoszlemowym French Open, sponsorzy zdają się do niej dobijać drzwiami i oknami. Rąbka tajemnicy w rozmowie z Interią uchylił Piotr Szczypka, menager Mai Chwalińskiej.
Maja Chwalińska i nowi sponsorzy. "Od tygodnia nie rozmawiamy o niczym innym"
Przypomnijmy, że jeszcze w trakcie Roland Garros nasza tenisistka podpisała umowy z Oshee oraz XTB. Nic nie wskazuje na to, że to byłby koniec wielkich kontraktów Mai Chwalińskiej. Pan Piotr wypowiedział się na temat kolejnych sponsorów.
To już się dzieje. Od tygodnia nie rozmawiamy o niczym innym. Proszę jednak o wyrozumiałość, bo nic więcej nie mogę powiedzieć. Takie umowy wymagają ciszy i spokoju. Za mną już wiele rozmów, maili, przeglądania draftów umów. Jeśli od jakiegoś czasu jestem trudno osiągalny, to właśnie dlatego. Rozmowy z firmami i potencjalnymi sponsorami, to coś, co zaprząta w tej chwili całą moją uwagę
- wyjawił Piotr Szczypka. Nie jest wykluczone nawet to, że Maja Chwlińska wystąpi w reklamie! Menager jednak nabiera wody w usta.
Mogę powiedzieć, że to jest możliwe, ale tu również nie zdradzę żadnych szczegółów
- podkreślił pan Piotr.