WTA w Toronto: Iga Świątek wygrywa z Sarą Bejlek
Iga Świątek po kiepskiej pierwszej połowie sezonu, w tym przede wszystkim nieudanych występach na dwóch turniejach wielkoszlemowych - Roland Garros i Wimbledonie - znów wlała nadzieje w serca polskich kibiców. Tenisistka w Raszyna w drugiej rundzie turnieju WTA 1000 w Toronto zdecydowanie pokonała Czeszkę Sarę Bejlek. W pierwszym secie Polka dominowała absolutnie, wygrywając do 0. W drugim do pewnego momentu Idze także szło gładko. Przy stanie 3:0 jednak zaczęły się schody. Na szczęście nie tak strome, żeby nie dało się ich pokonać. Ostatecznie Iga Świątek wygrała 6:0 6:3 i zameldowała się w 3. rundzie, w której zmierzy się z Viktorija Golubic ze Szwajcarii. Po meczu z Bejlek nasza zawodniczka udzieliła krótkiego wywiadu, w którym wyjaśniła m.in. to, dlaczego w Toronto nie ma z nią Francisco Roiga.
Iga Świątek w Toronto bez Francisco Roiga. O co chodzi?
Wielu widzów było zaskoczonych tym, że podczas tak ważnego turnieju Idze Świątek nie towarzyszy doświadczony Hiszpan. Szybko okazało się jednak, że Polka została bez trenera tylko na chwilę, a i to nie do końca.
WTA Toronto: Maja Chwalińska za burtą. Przegrała z Talią Gibson
Jestem z nim w kontakcie. Wraca do mnie na turniej w Cincinnati
- zdradziła Iga Świątek i zapewniła, że nieobecność Roiga była zaplanowana. Nasza najlepsza tenisistka podkreśliła, że bardzo sobie ceni współpracę z hiszpańskim szkoleniowcem.
Niesamowity wyczyn Igi Świątek! Eksperci łapią się za głowy!
To inspirujący trener. Dzięki niemu patrzę na tenisa w nieco inny sposób. Bez względu na to, czy mam lepsze czy gorsze momenty gry
- zaznaczyła Polska i dodała, że "w tym wszystkim chodzi o proces". - Cieszę się, że mam go w zespole - podsumowała wymownie Iga, która obecnie plasuje się na ósmym miejscu w rankingu WTA.