Maja Chwalińska doceniona przez WTA po Roland Garros
Maja Chwalińska w drodze do finału Roland Garros wyeliminowała aż dziewięć rywalek. W turnieju głównym było ich sześć (Qinwen Zheng, Elise Mertens, Marta Sakkari, Diane Parry, Anna Kalinska i Diana Sznajder). Polkę dopiero w ostatnim meczu French Open pokonała Mirra Andrejewa i to ona została triumfatorką tego wielkoszlemowego turnieju. Zanim jednak Maja Chwalińska w ogóle zakwalifikowała się do Roland Garros, musiała przejść przez trzy mecze kwalifikacyjne. Polka kolejno odprawiła: Alice Rame, Carole Monnet i Suzan Lamens. Niesamowity wyczyn Mai Chwalińskiej został doceniony przez WTA. Zawodniczka z Dąbrowy Górniczej nie tylko awansowała z 114. na 21. miejsce w rankingu, lecz także doczekała się artykułu na oficjalnej stronie WTA, w którym uwypuklono wielkie osiągnięcie Mai.
Niespodzianka po powrocie do Polski. Maja Chwalińska nie mogła powstrzymać łez!
Maja Chwalińska dokonała tego w Roland Garros jako pierwsza w historii
Portal przede wszystkim podkreślił to, że Maja Chwalińska jest pierwszą tenisistką w historii, która z kwalifikacji do Roland Garros dotarła aż do finału. Występ Polki w Paryżu określny jest jako "najbardziej bajkowa z bajkowych przygód"
Maja Chwalińska z gigantycznym wsparciem od państwa. Minister ujawnił kwotę stypendium
Nie zakończyło się to co prawda jak w bajce, ale w żadnym wypadku nie umniejsza to osiągnięcia Chwalińskiej w Paryżu. Wchodząc do turnieju z 114. miejscem w światowym rankingu, wygrała dziewięć meczów w ciągu 18 dni, przechodząc przez kwalifikacje i docierając do finału Roland Garros. W ten sposób stała się pierwszą w historii kwalifikantką, która dotarła do finału French Open, i niemal podwoiła swoje dotychczasowe zarobki w jednym turnieju, stając się jednocześnie sensacją z dnia na dzień i powszechnie znaną postacią
- czytamy w serwisie WTA. Przypomnijmy, że za awans finału Roland Garros Maja Chwalińska zarobiła 1,4 miliona euro brutto.