Majchrzak ograł 9. rakietę świata! Pięć setów, pięć obronionych piłek meczowych
Pierwszy set w starciu Majchrzaka z Chaczanowem zakończył się wygraną Rosjanina 6:2 i choć wynik może wskazywać na dużą przewagę rywala, to była to zacięta partia. Druga była też już bardziej wyrównana na tablicy wyników, a Polak miał dwie szanse ją wygrać. Wywalczył przełamanie, które później stracił, a następnie miał piłkę setową przy stanie 5:4 i podaniu Chaczanowa. Rosjanin wybronił się jednak, a później ograł Majchrzaka w tie-breaku.
US Open: Magdalena Fręch poszła śladami Igi Świątek! Dramatyczny pierwszy set, Polka w 3. rundzie
Sytuacja była już naprawdę ciężka dla Polaka, ale ten się nie poddał. Trzecia partia była nieco spokojniejsza, Chaczanow stracił dość szybko swoje podanie, ale tym razem, w przeciwieństwie do poprzedniej partii, Polak już tej przewagi nie wypuścił z rąk i wygrał 6:4. Niezwykle ważny był też czwarty set. Nie obfitował w break-pointy, ale jeden, bardzo ważny, Majchrzak obronił przy stanie 4:4. Sam natomiast wykazał się dużą skutecznością - przy stanie 5:5 miał jedną szansę na przełamanie rywala i... ją wykorzystał, by zaraz potem przy swoim podaniu zamknąć seta 7:5.
Iga Świątek przetrwała kryzys i pokonała Suzan Lamens! Niespodziewane problemy Polki w US Open!
Najbardziej szalona była ostatnia partia. Już przy stanie 2:1 dla Chaczanowa Majchrzak obronił 5 break-pointów, ale przy szóstym poległ i sytuacja stała się naprawdę zła. Przy 5:2 znów Majchrzak musiał bronić break-pointów, które były jednocześnie piłkami meczowymi dla Rosjanina. Polak trzykrotnie bronił się przed stratą serwisu, w końcu wygrał swoje podanie i... od razu przełamał rywala w jego kolejnym gemie! To jednak nie był koniec horroru, bo Chaczanow miał kolejne break-pointy i piłki meczowe przy stanie 6:5. Na szczęście i tutaj Majchrzak obronił się i doprowadził do super tie-breaka. W nim poszło już dużo lepiej – Chaczanow szybko stracił dwa podania i zrobiło się 4:1 dla Polaka, który takiej przewagi już nie zmarnował, ostatecznie rozbijając Rosjanina 10-5, a w całym meczu 2:6, 6:7(4), 6:4, 7:5, 7:6(5).
Ostapenko znów puściły nerwy! Wstrząsające słowa Sabalenki: „Myślę, że ma problemy w życiu”
