- Iga Świątek została zapytana o pokazowy mecz tenisowy Sabalenka - Kyrgios, który nazwano „bitwą płci”.
- Polska tenisistka podkreśliła, że tenis kobiecy nie potrzebuje porównań do męskiego, by się promować.
- Jakie rozwiązanie proponuje Iga Świątek, by faktycznie rozwijać tenis i przyciągać fanów?
Mecz Aryna Sabalenka - Nick Kyrgios okrzyknięto "bitwą płci", ale porównywanie go do legendarnego spotkania Billie Jean King z Bobbym Riggsem tylko zirytowało kibiców. Białorusinka przegrała 3:6, 3:6 mimo, że grała na nieco mniejszej połowie kortu, a zawodnicy mieli do dyspozycji tylko pierwszy serwis. Nie brakowało głosów, że pokazowy mecz w Dubaju zamiast promować tenis kobiet, negatywnie wpłynął na proces jego popularyzacji.
Kiedy gra Iga Świątek w United Cup? O której godzinie mecze Polaków?
Iga Świątek w czasie konferencji prasowej w Sydney przed pierwszym meczem reprezentacji Polski w United Cup (poniedziałek, godz. 7.30) została zapytana o wywołujący duże emocje pojedynek Aryny Sabalenki z Nickiem Kyrgiosem.
Aryna Sabalenka głucha na krytykę całego świata. Już ma nowy plan
- Nie oglądałam go, ponieważ nie oglądam takich rzeczy - zdradziła na wstępie Iga Świątek, zapytana czy obejrzała to pokazowe spotkanie okrzyknięte "bitwą płci". - Myślę, że z pewnością przyciągnął on sporo uwagi. To była rozrywka, ale nie powiedziałabym, że miało to cokolwiek wspólnego z jakąś zmianą społeczną czy ważnymi tematami. Myślę, że nazwa była po prostu taka sama jak w meczu Billie Jean King w 1973 roku. To wszystko. Nie było więcej podobieństw, ponieważ czuję, że kobiecy tenis stoi obecnie sam w sobie. Mamy tyle wspaniałych zawodniczek i świetnych historii do opowiedzenia, że nie musimy koniecznie porównywać się do męskiego tenisa. To zupełnie inna historia. Szczerze mówiąc, myślę, że nie ma potrzeby takiej rywalizacji. Uważam, że wydarzenia takie jak ten United Cup właściwie łączą cały tenis i fani WTA oraz ATP mogą oglądać to wydarzenie z ogromnym podekscytowaniem. Widok singlistów, którzy zazwyczaj nie mają okazji grać razem w mikście, w takich meczach – myślę, że to właśnie sprawia, że nasz sport jest o wiele ciekawszy i lepszy. Zatem tak, nie oglądałam meczu. Wiem tylko, jak to wyglądało. Ale myślę, że to z pewnością była miła rozrywka i pokazówka pomiędzy tą dwójką.
