- Legia Warszawa zrehabilitowała się po ostatniej porażce, pewnie pokonując MKS Dąbrowa Górnicza w Orlen Basket Lidze.
- Mistrzowie Polski odnieśli dziewiąte zwycięstwo w sezonie, a ich sukces to zasługa m.in. świetnej obrony i skutecznej gry Carla Ponsara.
- Chcesz wiedzieć, co o zwycięstwie powiedzieli trener i zawodnicy oraz kto był najlepszym strzelcem? Przeczytaj artykuł!
W poprzedniej kolejce Legia Warszawa dostała bolesną lekcję od Arki. Dlatego warszawskiej drużynie zależało na tym, aby jak najszybciej zapomnieć o gdyńskiej wpadce. Gospodarze byli lepsi w każdej kwarcie od MKS Dąbrowa Górnicza. W dwóch pierwszych rywale dotrzymywali kroku. Co ciekawe, po pierwszej odsłonie było tylko 11:7, a w kolejnej stołeczny zespół zwyciężył tylko dwoma punktami i na przerwę schodził przy wyniku 35:29.
Legia rozbiła się o Arkę! Mistrz Polski zdemolowany przez lidera Orlen Basket ligi
Andrzej Pluta: Podnieśliśmy się, pokazaliśmy, że można
W trzeciej i czwartej kwarcie ostatecznie mistrzowie Polski powiększyli przewagę. Tym razem najskuteczniejszy był Carl Ponsar, który zdobył 17 punktów i miał osiem zbiórek. Jayvon Graves rzucił 13 punktów, a Wojciech Tomaszewski - 11 oczek.
- Podnieśliśmy się - podsumował Andrzej Pluta. - Pokazaliśmy, że jednak można. Zatrzymaliśmy w ataku przeciwnika na 63 punktach. Z tego się wzięło dla nas dużo łatwych punktów, bo na początku średnio to wyglądało. Możemy być z tego zadowoleni - dodał.
Jeremy Sochan ma problemy! Spurs zagrało dwa mecze w dwa dni, Polak nawet nie wstał z ławki
Legia Warszawa zaczyna rok pozytywnie
Koszykarz Legii nie ukrywał satysfakcji z triumfu. Zwrócił uwagę na postawę ekipy z Dąbrowy Górniczej.
- Bardzo ważne dla nas zwycięstwo - tłumaczył Pluta. - Przede wszystkim po tym, jak zakończyliśmy poprzedni rok. Wiedzieliśmy, że będzie to na pewno bardzo ciężki przeciwnik, grający naprawdę bardzo agresywnie. Aczkolwiek trenerz przygotowali nas do tego bardzo dobrze. Zaczynamy nowy rok pozytywnie i trzymamy kciuki za to, żebyśmy cały czas mogli to kontynuować i znaleźli swój rytm, na który tak czekamy - zaznaczył.
Marcin Gortat nie wytrzymał. Legendarny koszykarz powiedział to wprost, mocne słowa!
Heiko Rannula: Nie mamy jeszcze rytmu w ataku
Trener Heiko Rannula docenił wysiłki podopiecznych.
- Chcę podziękować moim zawodnikom - wyznał szkoleniowiec Legii. - Wysiłek i energia były najlepsze w tym miesiącu. Nie mogę więc prosić o nic więcej. To był klucz. Skupialiśmy się na obronie. Wykonaliśmy naprawdę dobrą robotę z ich głównymi graczami. Są pewne problemy ze zbiórkami. Zdecydowanie nie mamy jeszcze rytmu w ataku, ale jest wiele pozytywnych rzeczy - podkreślił Estończyk, którego podopieczni w następnej kolejce zagrają na wyjeździe z Kingiem Szczecin.
Pewne zwycięstwo Legii, ale nie bez walki. Zieloni Kanonierzy lepsi od Miasta Szkła Krosno