- Anglia, mimo wyrachowanej gry, awansuje na mundialu, a ekspert ujawnia, co tak naprawdę drzemie w zespole "Lwów Albionu".
- Szczegółowa analiza wskazuje na niszczycielski duet Bellingham-Kane oraz słabości obrony Argentyny, która nadmiernie polega na Messim.
- Sprawdź, czy Anglia zagra w finale i kto według eksperta zdobędzie mistrzostwo świata!
„Super Express”: - Jak należy ocenić Anglię na mundialu?
Piotr Czachowski: - Uważam, że jej piłkarze wciąż nie pokazali prawdziwej twarzy na turnieju. Można powiedzieć, że kolejne awanse przepychali kolanem. Na pewno wygrana z Norwegią wlała w serca kibiców więcej optymizmu. Przegrywali, ale zdołali się podnieść i wygrać. Na pewno doda im to więcej pewności siebie.
- Jeszcze bardziej uwierzą w to, że mogą odnieść sukces?
- To będzie dla nich taki pozytywny kop. Mimo zwycięstwa nawet trener Thomas Tuchel nie był do końca zadowolony, choć cel został osiągnięty. To pokazuje, że w tym zespole drzemią ogromne możliwości. Jego podopieczni grają wyrachowany futbol. Nie zachwycali, ale mimo to dotarli do półfinału. Uważam, że nie są bez szans w starciu z Argentyną.
Hiszpania zagra w finale kosztem Francji? Igor Angulo o argumentach mistrza Europy [ROZMOWA SE]
- Jak pan to argumentuje?
- Wskazuję ich jako delikatnego faworyta w rywalizacji z Argentyną. Oczywiście Wyspiarze muszą pamiętać, że grają z mistrzem świata. Zawsze jest trudniej coś obronić niż zdobyć. Analizując drabinkę zakładałem, że Argentyna dotrze do półfinału. Miała łatwą drogę, ale mimo to nie przeszła przez tę fazę suchą stopą. Było w tym dużo szczęścia. Szczególnie z Egiptem. Musiała się mocno napocić, aby znaleźć się w strefie medalowej.
- Czyli daje pan większe szanse Anglii?
- Tak. Wydaje mi się, że ma w składzie piłkarzy, którzy potrafią ze sobą współpracować i wykorzystać błędy Argentyny w obronie. Oczywiście Anglicy w defensywie też nie stanowią monolitu, ale mam wrażenie, że mimo wszystko są bardziej przewidywalni od rywala. Argentyna zadziwia mnie tym, co wyprawia w defensywie. Traci dużo bramek w prosty sposób i kompletnie nie wyciąga z tego żadnych wniosków.
Leo Messi wie, kiedy docisnąć? Mauro Cantoro tak nazywa kapitana Argentyny [ROZMOWA SE]
- Zgadza się pan z tym, że jej gra jest za bardzo uzależniona do postawy Leo Messiego?
- Zdecydowanie za bardzo Argentyna opiera się na tym, co on zrobi. Chociaż ze Szwajcarią koledzy trochę go wyręczyli, ale muszą mu pomagać i brać na siebie więcej odpowiedzialności. Do tej pory było tak, że to on utrzymywał ten zespół przy życiu i ciągnął go za uszy.
- Zaskakuje pana fenomen kapitana Argentyny, który w wieku 39 lat jest w takiej dyspozycji?
- Messi to maestro, marszałek futbolu. Może nie biega już tyle co kiedyś, ale jak dostanie piłkę, to wie, co ma z nią zrobić. Jedną akcją, jednym podaniem może przesądzić o wyniku.
Angel Rodado o klasie Cristiano Ronaldo. "Podziwiam go, ale wygra Hiszpania" [ROZMOWA SE]
- U Anglików świetnie spisuje się za to Jude Bellingham, który strzelił sześć goli. Pana też zachwycił?
- Oczywiście. Trzeba oddać mu to, że rozkręcił się na dobre, że bierze na siebie ciężar gry. O tym, ile krzywdy może zrobić, przekonali się Norwegowie. Przyjemnie patrzy się na jego grę. Jak Argentyna nie chce mieć problemów, to nie powinna mu pozwolić się rozpędzić. Gdy się nim nie zaopiekuje, to nie będzie co zbierać.
- Kapitan Harry Kane również nie zawodzi. Strzelił sześć goli i śrubuje strzelecki rekord na mundialu. Jak on wypada?
- Jego tym bardziej nie wolno pozostawiać bez opieki. Zostawisz mu za dużo miejsca, zgubisz go z pola widzenia i wydajesz na siebie wyrok. Wykorzysta każdy błąd do maksimum. Pewna egzekucja. Jeden lub dwa kontakty wystarczą mu do tego, żeby strzelić gola. Gdy masz taki duet jak Kane - Bellingham to naprawdę możesz namieszać w szykach obronnych rywala.
Syn Maradony mówi nam o tęsknocie za ojcem. "Dałbym wszystko"
- W których z meczów Anglicy wypadli najkorzystniej?
- W tym pierwszym przeciwko Chorwacji. Wydawało się, że będą grali lepiej, ale potem coś w ich grze siadło. Męczyli się w ataku pozycyjnym. Mają dobre skrzydła, ale nie zagrali takiego superspotkania od dechy do dechy. Jednak siła w tej drużynie rozkłada się równomiernie. Dostrzegam dużo przestojów i brakuje mi za mało nietuzinkowych rozwiązań, które mogłyby wprawić w zachwyt.
- W ogóle Anglia ma szanse na wygranie mundialu?
- Anglia marzy o mistrzostwie świata. Dawno nie było jej w finale. Wyspiarze czekają na to 60 lat. Przed mundialem nie powiedziałbym, że mogą to zrobić. Ale teraz, gdy są już w półfinale, to nie skreślam ich. Stawiam na to, że zagrają w finale.
- Kto będzie jej rywalem?
- Francja. To byłoby fantastyczne zestawienie. Stawiam także na to, że Francja będzie mistrzem świata, a Kylian Mbappe zostanie królem strzelców. W meczu o 3. miejsce niech zagra Hiszpania - Argentyna.
Diego Maradona junior specjalnie dla Super Expressu. Tak nazywa Leo Messiego [ROZMOWA SE]
Rozmawiał Marcin Szczepański