Jan Tomaszewski bezlitosny po powołaniach. Wskazał dwóch do skreślenia. "Bez sensu"

2026-03-21 18:03

Selekcjoner Jan Urban ogłosił kadrę na kluczowe mecze barażowe o awans na mistrzostwa świata, a jego decyzje natychmiast skomentował legendarny bramkarz Jan Tomaszewski. Choć generalnie pochwalił trenera za zaufanie do sprawdzonych graczy, nie mógł powstrzymać się od wskazania poważnej, jego zdaniem, wady. Bez ogródek wymienił nazwiska dwóch piłkarzy, których powołanie uważa za bezsensowne.

Jan Tomaszewski ostro o zespole Igi Świątek. Komentuje też powołania Urbana
  • Jan Urban ogłosił kadrę na baraże o awans na mistrzostwa świata, a Jan Tomaszewski ostro skrytykował powołania dwóch piłkarzy.
  • Legendarny bramkarz uważa, że 25-osobowa kadra jest za duża i wskazał Pyrkę oraz Rózgę jako zbędnych w tym dwumeczu.
  • Tomaszewski domaga się od kadry agresywnej gry "na pograniczu faulu" i stawia na jednego napastnika – Roberta Lewandowskiego.
  • Czy odważne decyzje Urbana i rady Tomaszewskiego przyniosą Polsce upragniony awans?

Dwóch piłkarzy do domu. Tomaszewski wskazuje nazwiska

Jan Tomaszewski, oceniając listę powołanych, przyznał selekcjonerowi "łapkę w górę", ale niemal natychmiast przeszedł do krytyki. Jego głównym zarzutem jest zbyt liczna, 25-osobowa kadra, co oznacza, że dwóch zawodników mecze obejrzy z trybun. Legendarny bramkarz nie ma wątpliwości, kogo skreśliłby w pierwszej kolejności.

- Zupełnie niepotrzebnie powołał 25 zawodników, bo dwóch będzie siedziało na trybunach. To bez sensu, że odsyła się dwóch graczy - stwierdził Tomaszewski.

Przeczytaj także: Zwrot akcji w sprawie Iranu na MŚ 2026. Padła zaskakująca deklaracja

Po chwili bez wahania wskazał, kto jego zdaniem powinien zostać w domu. - Gdybym miał zrezygnować z kogoś, to bym zrezygnował z Pyrki i z Rózgi. To są na pewno przyszłościowi zawodnicy, ale umówmy się, w tym dwumeczu nie będą przydatni - ocenił stanowczo.

Jasne żądanie wobec kadry: Musicie pokazać pazur!

Były reprezentant Polski, analizując szanse biało-czerwonych, nawiązał do postawy polskich klubów w europejskich pucharach. Jego zdaniem Rakowowi Częstochowa zabrakło w kluczowym momencie boiskowej agresji, co było przyczyną porażki. Tomaszewski zażądał od reprezentantów Polski zupełnie innej postawy.

- Trzeba pokazać przeciwnikowi, że my się was nie boimy, a wprost przeciwnie: to wy powinniście się nas bać. Trzeba grać na pograniczu faulu, żeby przeciwnik się nas przestraszył. U nas tego gryzienia trawy nie ma - apelował.

Tylko jeden napastnik. Jasny plan na Lewandowskiego

Jan Tomaszewski odniósł się również do taktyki, jaką powinna przyjąć reprezentacja. Jest on zdecydowanym przeciwnikiem gry na dwóch napastników, uważając, że osłabia to kluczową dla wyniku drugą linię.

- Przestańmy mówić o dwóch napastnikach. Jak gra dwóch, to kogoś zabraknie w pomocy, a wiadomo, że druga linia decyduje o wszystkim - analizował.

Zobacz też: Zbigniew Boniek radzi to Idze Świątek. To musi zrobić natychmiast

Jego zdaniem kluczem do sukcesu jest ustawienie, w którym cała linia pomocy będzie pracować na jednego, wysuniętego Roberta Lewandowskiego. - Jeśli nasza szóstka będzie grała na jednego Roberta, to wszystko będzie w porządku - podsumował.

QUIZ: Jan Urban nowym selekcjonerem. Sprawdź, co o nim wiesz
Pytanie 1 z 10
Jaki był ostatni klub, w którym pracował?
Super Sport SE Google News